1. Nemezis (III). Ślad (Finał)


    Data: 18.01.2017, Kategorie: ostrzeżenie, Geje, sadyzm, Incest, Autor: DesperateBunny, Źródło: Pokatne

    Otworzył oczy. Powoli, z wysiłkiem – na tyle na ile pozwalały mu ociężałe powieki. Ciemno. Zamrugał parę razy, ale nic się nie zmieniło. Może tak budzą się niewidomi, po prostu przechodząc z jednej ciemności do drugiej, nieco innej. Ta niespodziewana myśl poraziła go i zarazem zapewniła przyśpieszony powrót do rzeczywistości. Gdy wreszcie otrząsnął się z pierwszego szoku zrozumiał, że bynajmniej nie stracił wzroku. Czuł wyraźny, przykry dotyk szorstkiego materiału na twarzy. Czyżby przepaska? Im dłużej był przytomny, tym mocniej zaczynała do niego docierać świadomość sytuacji, w jakiej się znalazł. Czy może raczej świadomość tego, że nie ma pojęcia jaka tak naprawdę jest ta sytuacja... Pamiętał jedynie, że zaparkował samochód w podziemnej części parkingu i szedł w stronę windy. Odniósł wrażenie, że ktoś się za nim skrada. Wtedy usłyszał szmer i odwrócił się, żeby zaatakować. A później... no właśnie, co wydarzyło się później? Na myśl nasuwał mu się tylko jeden sensowny wniosek – przegrał konfrontację z napastnikiem. - zadał sobie podstawowe pytanie i poczuł lekki chłód na skórze. Nagiej skórze. Przez przepaskę na oczach nie mógł potwierdzić swojego przypuszczenia, lecz podpowiadał mu to zmysł dotyku. Leżał na czymś, co wydawało się stanowczo zbyt miękkie by być podłogą - najprawdopodobniej łóżku – całkowicie nagi, bez chociażby najmniejszego skrawka materiału. Kolejne odkrycie przyprawiło go o nowy przypływ paniki. Ręce miał podniesione za głową i skrępowane. Coś twardego i ...
    metalicznego ocierało się o jego nadgarstki, powodując znaczny dyskomfort. Jednak nie to okazało się najgorsze. Jego nogi były szeroko rozłożone i unieruchomione. Porywacz ugiął je w kolanach i związał każdą z nich za pomocą sznura, który boleśnie wbijał się w skórę Allena. Naprawdę chciał, żeby wszystko to okazało się być idiotycznym żartem. Niestety... Zdawał sobie sprawę z tego, że ów stan nie jest efektem czyjegoś wątpliwego poczucia humoru. Nie znał ludzi, którzy mogliby w ogóle rozważać wprowadzenie takiego „żartu” w życie. Poza tym, logicznie rzecz ujmując, istniała tylko jedna osoba zdolna by go uśpić chloroformem, porwać z prywatnego parkingu i przykuć nago do łóżka w jakimś bliżej nieokreślonym miejscu. Był to nie kto inny a Leo Dawes, z całą pewnością zasługujący na honorowy tytuł „skurwiela roku”. Allen nie wiedział, czy jest przerażony czy po prostu wściekły. Niestety, nie została mu dana możliwość, by dalej analizować swoje stany wewnętrzne. Usłyszał kroki. - Widzę, że dobrze przewidziałem czas twojego przebudzenia się – odezwał się znajomy głos. - Jak tam samopoczucie, śpiąca królewno? - Ty...! Naprawdę jesteś pojebany...! - warknął w odpowiedzi i zaczął gwałtownie kaszleć. Gardło miał wysuszone na wiór. - Nadal tak samo wulgarny, co nie? Nikt z naszych dawnych nauczycieli nie uwierzyłby, że delikatnie wyglądający potrafi się tak wyrażać. Ale podejrzewam, że byliby bardziej zszokowani wiedząc, że dajesz mi dupy. - Mówisz tak, jakbym chciał to robić – wycedził ...
«1234...9»