1. Prowokacja


    Data: 14.04.2018, Kategorie: Klasycznie, niespodzianka, pożądanie, zauroczenie, Autor: niunia, Źródło: Pokatne

    Przekręcam klucz, wchodzę do mieszkania. Zamorduję go. Przechodzę do salonu i widzę jak siedzi z laptopem na udach, wygodnie rozłożony. Podnosi wzrok znad monitora. Przez jego twarz przemyka zaskoczenie, zdziwienie potem lekka ironia by w końcu spojrzał się na mnie z tą głupkowatą pewnością siebie. Co za idiota. Cały dzień wysyłał mi sprośne smsy, przecież wie jak to na mnie działa. Szybko przemykam przez pokój. Gdy tylko staję przed nim, przerzucam komputer na bok. Siadam na nim okrakiem, gryzę jego dolną wargę, jednocześnie kręcąc biodrami. Czuję jego dłonie na pupie, silne, duże, zdecydowane dłonie. Przyciąga mnie jeszcze bliżej do siebie. Wyraźna wypukłość w jego spodniach jeszcze bardziej mnie zachęca. Jestem przepełniona pożądaniem. Całujemy się namiętnie, moje dłonie błądzą dosłownie wszędzie, po twarzy, torsie ramionach, plecach. Nie wytrzymuję. Rozpinam guziki jego koszuli, nigdy nie mam do nich cierpliwości, udaje mi się rozpiąć tylko trzy, reszta ustępuje gdy ciągnę za brzegi koszuli. Jego dłonie przedostały się pod moją spódniczkę, czuję jak ściska moje jędrne pośladki. Zdejmuję jego koszulę do końca, on nie pozostaje mi dłużny, zdejmuje moją bluzkę. Na przemian całuje i podgryza moją szyję, jego mokry język prześlizguje się w dół, na moje piersi. Uwielbiam gdy je gryzie, doprowadza mnie to do ekstazy. Bezwarunkowo zaciskam paznokcie na jego umięśnionych ramionach. Wreszcie zdejmuje mój stanik, ssie moje sutki, liże je, szczypie. Wiercę się na jego udach, ...
    wypukłość w jego spodniach aż prosi się, aby je zdjąć. Muszę się przemóc, aby go odsunąć od jednej z najwspanialszych pieszczot w moim życiu. Ale nie zniosę więcej, on musi być we mnie. Kładę ręce na jego piersi i popycham na oparcie kanapy. Rozpinam klamrę paska, ale zanim go zdejmę, pociągnę jeszcze za niego, ściskając dość mocno. Jednocześnie patrzę mojemu mężczyźnie w oczy, czuję rumieńce na mojej twarzy, mam otwarte usta oraz oddycham głęboko. Uśmiecha się, lubi doprowadzać mnie do obłędu. Zdejmuję ten nieszczęsny pasek, rozpinam jego spodnie i wyjmuję kutasa z jego bokserek. Uwielbiam jego twardego członka, jest naprawdę pokaźnych rozmiarów. Przesuwam kilka razy dłonią przez jego długość. On podciąga moją spódniczkę na brzuch, przesuwa mokre majteczki na bok. Nakierowuję go na moją cipkę, opuszczam biodra. Oddycham z ulgą gdy w końcu mnie wypełnia. Daję sobie chwilę by przyzwyczaić się do tej wielkości, ale zaraz zaczynam się poruszać. Opieram się rękami na jego barkach i zaczynam go ujeżdżać. Najpierw wolniej, za każdym razem wbijając się głęboko, lecz pragnienie bierze górę i w momencie zamienia się w szalony galop na jego udach. Jednocześnie czuję te wspaniałe dłonie na piersiach. Ściska moje sutki, jęczę, moje zmysły szaleją, nie umiem utrzymać równego tępa. On napawa się widokiem mojej ekstazy, jednak po chwili przyciska moje biodra do swoich, unosi mnie i kładzie na szklanym stoiku, który jest za mną. Gdy plecami dotykam zimnego szkła wzdłuż mojego kręgosłupa przechodzi ...
«123»