1. upojna noc z Panem M.


    Data: 14.04.2018, Kategorie: Klasycznie, Autor: pani W., Źródło: Fikumiku

    Witaj. Tu znów Pani W. Ostatnio naświetliłam Wam swoją historię romansu doskonałego.... Dzis przytoczę streszczenie upojnej nocy z moim Panem M.! Więc siądz wygodnie.... uruchom wyobraźnię. I czytaj ...! Z niezalężnych od nas przyczyn mieliśmy przerwę w spotkaniach. To najgorsze co może być, gdy przychodzi "syndrom odstawienia ";) chodzisz i myślisz... Tęsknota z chcicą biją sie wzajemnie "która jest silniejsza " ,a Ty wyczekujesz z niecierpliwością tego dnia gdy sie spotkacie. Nadszedl TEN CZWARTEK. Wstajesz rano i zdajesz sobie sprawę ,że to juz dziś. Zrywasz się z łóżka z prędkością porównywalną do uciekającego przed psem listonosza. Lecisz do wanny urządzając sobie małe spa.Sprawdzasz czy nogi i cipka idealnie dogolone... Czy wszystkie kosmetyki spakowalas...szykujesz makijaż.. Ukladasz włosy w luźne fale wciągasz seksowne pończocho-rajstopy z dziurą w kroku (oczywistym faktem jest,że bez opcji majtek) ,rozkloszowaną spodniczkę szpileczki i koniecznie bluzke rozpinaną .Rajcujesz się tym,że chcesz wyglądać dla Niego zajebiście podniecająco. A co tam?niech widzi jaka kochanka mu się trafiła!;) odpicowana jak Stróż w Boże Ciało( bądź jak cytra do ośpic jak kto woli ...;-) ) siadasz i wyczekujesz telefonu "mała...zaraz będę po Ciebie". I juz czujesz ,że na samą myśl wilgotniejesz ! Stoisz przed domem niepozornie ubrana...czując wiatr na cipce bo przecież majtki zostają w domu. I jest. Podjechał Pan M. Przeszył wzrokiem pożądania mnie od góry do dołu. Z uśmiechem pełnym ...
    satysfakcji rzucam zdecydowane "jedź proszę.byle szybko". I nie rozmawiamy.... Zwykle wisząc godzinami na telefonie....teraz nastała ciszą. Lecz to nie ten rodzaj ciszy w którym czujesz niezręczność. Ta ciszą nie krępuje. Ona podnieca. Jadę spoglądając co chwile na niego jak prowadzi z myślą aby mnie posiąść jaj najprędzej.i czuje jak robię się mokra.naprawdę mokra. Kazda sekunda drogi wywołuje maksymalne podniecenie. Nigdy prędzej nie było to tak intensywne....mam orgazm psychiczny na samą myśl o jego kutasie który juz się wyraźnie odznacza w spodniach. "Tu skręć". Reaguje niemal natychmiastowo.... Pierwsza lepsza wioska poza moim miastem aby nikt nas nie widział .. Ale stajemy przy samej szosie. Zapach seksu ktory ewidentnie unosił się w powietrzu juz od samego wejścia ,nie pozwoliłby nam dłużej czekać. Nie zdąrzył zgasić silnika ,juz moje pasu były rozpięte a cipka całkowicie gotowa ! Dalej bez słow rzucamy się na siebie... Szubko rozpinam mu spodnie i biorę go całego do buzi. Bo wiem że to uwielbia. Głóśne "kurwa mać" oznacza tylko jedno. O tak mała.bierz go. Więc obciąganie w takim stanie podniecenia to nieziemska przyjemność i robię to w taki sposob...aby docenil ze znow jestem z nim. Jednak w aucie nie czas na amory bo najlepsze jeszcze przed nami...mamy całą noc przecież a tu po prostu musimy siebie "wziąść". Pan M. Wciąga mnie na siebie..podnosi sponice ze zdziwieniem z braku bielizny.... Ale to uczucie ! Nabić się na niego tak bardzo tego pragnąc....i nic dookoła nie ma ...
«123»