1. MW-Grecja Rozdzial 20 Plazowe dicso


    Data: 13.04.2018, Kategorie: Nastolatki, Autor: Maciej Wijejski, Źródło: SexOpowiadania

    - A gdzie moje majtki? - Zostawiłaś w Warszawie, zapomniałaś? - Ale te dzisiaj kupione – wyjaśnia Ala - Ciekaw byłem, która z was i kiedy sobie przypomni… - Bo tyle się dziś działo! Oj działo! Teraz organizujmy transport zakupów z jachtu Stasia. Ala wraca, objuczona wielkimi torbami zakupów, pomagam jej, biorę część bagażu. - W tej mam same majteczki – Cieszy się Maleńka. – A tu i tu sukienki, a tam pończoszki i grube getry na zimę. Będzie co przymierzać po powrocie! Dziewczęta upychają torby z ciuszkami w każdym kącie, Zajmuję strategiczną pozycję pośrodku kabiny i z przyjemnością przyglądam się, jak wypinają gołe tyłeczki próbując upchnąć kolejne torby pod kojami. Wnętrze jachtu zaczyna przypominać zaplecze sklepu z używana odzieżą. Tylko dlaczego panny sklepowe są nagie? * * * Następnego ranka budzę się koło południa. - No nareszcie! Staś przestępuje z nogi na nogę, doczekać się nie może kiedy w końcu wstanę. - No chodź! - Wyplątuję się z objęć Maleńkiej, to jej potrzeby zaspokajałem w nocy, i podążam za Stasiem. - Bo mam pomysła! - Dajesz! - Robimy dyskotekę! Na plaży, na bezludnej wyspie! - Wiśta wio, łatwo powiedzieć! - Mam cały potrzebny sprzęt. - Skoro tak… - To by się zgadzało, Staś wybierając się na sesję zdjęciową w takie odludzie musi się zabezpieczyć na wszelkie potrzeby. - Coś nie pałasz entuzjazmem… - Śpię…. - Pomyśl. Te wszystkie nagie dziewczyny podrygujące w takt muzyki, potrząsające tyłeczkami… a ty je trzymasz za cipy…Staś to ma podejście, już mnie ...
    rozszyfrował. - Wszystkich nie dam rady, mam tylko dwie ręce. - Ech… Staś idzie zarażać swoim pomysłem moich kuzynów, ja idę się odlać. Jak to rano. Jestem w trakcie, gdy na relingu obok przysiada Baśka. - Jak leci? - Daleko. Długo spałem. A tobie? - Sam zobacz. Z tego, co widzę, Baśka też długo spała. - Zdziałaliście jeszcze coś z… Robusiem? - Naparłeś się na tego Robusia. I nie, po tym, jak puknął Majkę, już ostatecznie opadł z sił. - Znaczy - ostatecznie mu opadł… - Oboje byliśmy zmęczeni, to był ciężki dzień. Basia z wypiętym tyłkiem strząsa ostatnie kropelki, przygląda się, jak strząsam z małego ostatnie krople. - Podoba mi się twój brak skrępowania. - A czym mam się jeszcze krępować? Po tym, jak wczoraj publicznie dawałam dupy? - Cipy… - Czepiasz się. Zresztą dzisiaj pewnie dupy też dam. I też publicznie. - Robert lubi anal? - Oj, lubi – wzdycha Baśka. - Dlaczego tak wzdychasz? Nie lubisz? - Ależ lubię, tylko sobie przypomniałam ostatni raz. - Następny będzie lepszy! - Skąd ta pewność? - Bo publiczny. No i na dwa baty. Baśka się zastanawia, na buzi wykwita jej lubieżny uśmieszek. - To może na trzy? - Robertowi się spodoba. Wszystkim się spodoba. Chcesz się trochę porozciągać? - ? - Mamy tu takie fajne koreczki… Baśka idzie budzić Robusia, porusza się cokolwiek sztywno nieprzyzwyczajona do zatyczki analnej w dupie. Przyzwyczai się… * * * - Majka, zobacz jak tatusiowi ładnie stoi! Robert się nie przejmuje, już nie. Prezentuje córkom poranny wzwód. - To taki poranny wzwód – ...
«1234...7»