1. Dobre do trzepania gruchy


    Data: 08.04.2018, Kategorie: Sex grupowy, Autor: Zwalony Koń, Źródło: Fikumiku

    Jednym z lepszych studentów na kierunku był Sebastian. Czarnowłosy, niski i chuderlawy chłopak o skrzywionym nosie. Nie był zbyt lubiany przez kolegów z uczelni, ale nikt mu tu nie dokuczał tak jak w liceum, ponieważ dobrze sobie radził z większością przedmiotów i koledzy często musieli prosić go o pomoc w przygotowywaniu różnych prac. Pewnego dnia, na jednym z ulubionych przedmiotów Sebastiana, pani profesor zadała grupie do zrobienia duży projekt. Sebastian oczywiście dobrze wiedział co i jak trzeba zrobić i uporał się z zadaniem w jeden dzień, chociaż profesorka dała im na to cały tydzień. Jednak nie wszyscy w grupie tak dobrze sobie z tym radzili i musieli na to poświęcić więcej czasu, a niektórzy w ogóle nie umieli sami się za to zabrać i musieli prosić kogoś o pomoc. Jedną z takich dziewczyn była Katarzyna, która o owym projekcie przypomniała sobie dzień przed tym, jak trzeba było go oddać. Spytała parę ogarniętych osób z grupy, czy nie pomogliby jej z tym, a gdy odpowiadali, że mają już co innego w planach na wieczór, lub że muszą pomagać komuś innemu, oferowała zapłatę za zrobienie tego za nią lub chociaż za pomoc. Niestety, nikt nie miał tego dnia czasu, a projekt trzeba było złożyć już nazajutrz. Katarzyna postanowiła spytać Sebastiana, czy by jej nie pomógł. Wolałaby, żeby był to ktoś inny, bo z Sebastianem ciężko jej się rozmawiało, zawsze był skrępowany w obecności dziewczyny, a ona przy nim również nie czuła się swobodnie, jednak był on jej ostatnią deską ...
    ratunku. Na ostatnich zajęciach tego dnia usiadła z nim w jednej ławce. - Sebastian, czy masz jakieś plany na dziś wieczór? – spytała w połowie zajęć, podczas gdy profesor przynudzał o niezbyt interesujących ją rzeczach. - Tak, granie na komputerze – odpowiedział jej – a co? - A nie będziesz robił projektu na jutro? - Już dawno zrobiłem. - Aha, to szkoda, bo myślałam że mógłbyś wpaść do mnie i razem byśmy go zrobili. Bo wiesz, ja nie za bardzo kumam, o co w tym chodzi… - Jak chcesz, to mogę ci wytłumaczyć. - Naprawdę, mógłbyś? - Spoko, mam dziś czas. - To wpadłbyś do mnie po zajęciach? – spytała z nadzieją w głosie. - Najpierw muszę jeszcze pojechać do domu. Wpadnę do ciebie pod wieczór. - OK, wielkie dzięki – uśmiechnęła się Katarzyna. Umówili się na mieście o 18. Sebastian nawet cieszył się na to spotkanie. Nie dlatego, że chciało mu się jeszcze raz robić projekt, ale dlatego, że miło było się czasem spotkać z ładną dziewczyną, a Kasia naprawdę była ładna. Miała długie, ciemne włosy, ładną twarzyczkę i piękną figurę. Często nosiła bluzki z dużym dekoltem, co zawsze przyciągało wzrok Sebastiana. Podjechał w umówione miejsce swoim samochodem, Kasia już tam na niego czekała. Wsiadła do auta i ruszyli do mieszkania dziewczyny. Po drodze trochę rozmawiali, Sebastian dowiedział się, że Katarzyna nie pochodzi z tego miasta co on, przyjechała tu tylko by studiować i razem z koleżanką wynajmuje mieszkanie. Gdy dotarli na miejsce i weszli do mieszkania Kaśki, dziewczyna poprosiła ...
«1234...7»