1. Sex z murzynem


    Data: 08.04.2018, Kategorie: Pierwszy raz, Autor: orfeusz, Źródło: SexOpowiadania

    Kiedy mój przyjaciel zaproponował mi spędzenie wspólnych wakacji na jednej z egzotycznych wysp, zgodziłam się bez namysłu, choć koszt wyjazdu nie był mały. Ale stwierdziłam, że podobna okazja już może mi się nie trafić. On zapewniał mi tylko mieszkanie i swoje pieszczoty, reszta należała do mnie. Taki układ mi odpowiadał, gdyż już od 10 miesięcy byliśmy sobie bardzo bliscy, a nasze ciała nawzajem się potrzebowały. Przed nami były trzy wspaniałe, szalone tygodnie. Właściwie to wypadałoby opisać każdy z tych dni, ale opiszę coś wyjątkowego, co na co dzień się jednak nie zdarza. A dla białej kobiety to po prostu podróż kosmiczna. Odkąd tylko zaczęłam reagować na mężczyzn, zawsze bardzo interesowali mnie Czarni, a właściwie Mulaci, to znaczy czekoladowi, o pięknych oczach i namiętnych, nabrzmiałych wargach. Właśnie tego lata moje marzenie się spełniło. W piękne przedpołudnie mój ,,kochaś” zostawił mnie na plaży, w pobliżu lotniska, gdzie jego znajomy wynajmował dom. Obiecał mu w czymś pomóc. Powiedział, że wróci w porze obiadowej. Ulokowałam się więc we wspaniałym „ogródku” z kamieni, gdzie nie czuć było wiejącego od morza wiatru. Od czasu do czasu podnosiłam się, aby sprawdzić, czy ktoś się nie zbliża, gdyż wykorzystując schronienie, podciągnęłam biustonosz do góry i zsunęłam dół bikini, aby opalić białe skrawki ciała. Wyglądając co jakiś czas, widziałam w oddali gołych facetów, jak się później dowiedziałam, ta plaża była miejscem schadzek gejów. Zauważyłam, że niektórzy ...
    chodzili bardzo nerwowo, dyndając fajfusami. Wracając do tematu - wystawiłam więc wszystkie wzgórki do słońca i oddałam się rozkoszy leniuchowania. W pewnym momencie, jakaś niespokojna, usiadłam i po chwili w prześwitach między kamieniami zobaczyłam czyjeś oczy. Przeszedł mnie dreszcz. Nie robiąc hałasu, delikatnie podciągnęłam dół stroju i naciągnęłam górę na piersi. Ukrywając strach, wstałam spokojnie i ku mojemu strasznemu zdziwieniu zobaczyłam Murzyna. Siedział przy kamieniach i trzymał rękę w dość obszernych gatkach. Domyśliłam się, że patrząc na mnie rozebraną, onanizował się. Był bardziej wystraszony niż ja i błagał, abym nie krzyczała. Mówił to głosem delikatnym, nie przerywając tego, co robił. - Co ty wyprawiasz, nie masz kobiety, aby to zrobić jak należy? Jesteś taki młody i przystojny - dodałam już spokojniej. - Może znalazłaby się, ale tylko białe mnie podniecają. i to takie jak ty, dobrze zbudowane - odpowiedział. Strasznie mi się to spodobało, uśmiechnęłam się i powiedziałam: - Zawsze marzyłam. aby kochać się z kimś takim jak ty. choć uważałam, że jest to nierealne. A teraz... Nie wiem... Chciałabym, a boję się. Nie znam cię wcale, nie wiem czy jesteś zdrowy. Poza tym w każdej chwili może nadejść mój znajomy i co wtedy będzie. Gdy usłyszał to, przestał ruszać swoją męskością. - Gdybyś mogła zrobić to ze mną, byłbym najszczęśliwszym Murzynem pod słońcem. Nie bój się, przysięgam, że jestem w porządku, studiuję medycynę, jestem zdrowy. Siedział po drugiej stronie ...
«123»