1. Ciemną nocą...


    Data: 29.03.2018, Kategorie: BDSM, Brutalny Sex, Hardcore, Nastolatki, Oral, Wytryski, Autor: Blackadder, Źródło: Pornzone

    Słowem wstępu: To moja pierwsza erotyczna historia, zarówno tu jak i w ogóle. Jest to tylko i wyłącznie fikcja, zrodzona w mojej (nie da się ukryć iż chorej) wyobraźni. Jakiekolwiek podobieństwo do prawdziwych osób lub wydarzeń jest przypadkowe. Była chłodna, styczniowa noc. Weronika szła chodnikiem przy pustej ulicy. Stukot jej obcasów odbijał się echem i był to jedyny dźwięk w okolicy. W myślach przeklinała ten dzień. Studniówka. Miała być wspaniała, wyjątkowa, miała bawić się całą noc i tak by było, gdyby nie przyłapała swojego chłopaka na zdradzie. Obraz jego całującego jej, już teraz byłą przyjaciółkę prześladował ją w myślach. Była zła, subtelnie to ujmując. Ten mętlik w jej głowie chwilowo przerwała świadomość, że okolica jest bardzo ponura. Stare, rozpadające się kamienice, wymalowane graffiti i tagami ściany, obdrapane bramy i niszczejące za nimi podwórka. Weronika poczuła się niepewnie. Zaczęła zastanawiać się, czy przypadkiem nie weszła w złą ulicę. Wyjęła telefon by sprawdzić na mapie swoje położenie, ale zanim to zrobiła, usłyszała głośny gwizd za plecami. Odwróciła się odruchowo i zobaczyła dwóch, ewidentnie pijanych mężczyzn. - Ej śliczna! Gdzie tak pędzisz? - spytał jeden z nich, stojąc niepewnie na nogach z puszką piwa w ręku. Miał czarne, potargane włosy, kilkudniowy zarost i był ubrany w poplamiony dres i stare adidasy. Weronika poczuła ukłucie w okolicach serca. Pomimo zimna nagle przeszła ją fala gorąca. Wszystkie myśli uleciały jej z głowy. Ruszyła ...
    dalej, próbując udawać, że nie słyszała pytania. Chciała zniknąć jak najszybciej, znaleźć się w bezpiecznym miejscu, albo żeby chociaż pojawił się ktoś w okolicy, ale na jej nieszczęście poza tymi dwoma pijakami nie było tu ani żywej duszy. - No co jest? - rozległ się nagle drugi głos. - Kolega grzecznie pyta. Weronika przyśpieszyła kroku. Nie bardzo to jej pomogło. Dwaj mężczyźni ruszyli za nią. Ten w dresie ledwo trzymał się na nogach, ale jego kolega, młodszy i najwyraźniej nie aż tak pijany szybko podbiegł do Weroniki i złapał ją za ramię. - Głucha jesteś? - chwycił ją mocno i pociągnął w swoją stronę. - Puść mnie - dziewczyna jęknęła próbując się wyrwać, ale uścisk na ramieniu był zbyt silny. - Odpieprz się do chole.. mhmmm - próbowała krzyknąć, ale mężczyzna zatkał jej usta dłonią. Próbowała się wyrwać, ale nie miała dość siły. W szamotaninie dostrzegła twarz chłopaka. Był niewiele od niej straszy, łysy, z tatuażem na karku. Śmierdziało od niego wódką i papierosami. - Ty patrz jak harda suka - łysy chłopak powiedział do swojego kolegi i zaśmiał się pod nosem. - Niby taka elegancka, a zachować się nie potrafi. To cię suko zaraz nauczymy manier. Obaj chwycili Weronikę i zaciągnęli ją w głąb jednej z obdrapanych bram. Przeszli przez podwórko i weszli do jednej z kamienic. Prowadzili dziewczynę dalej, schodami w dół do piwnicy. Było tam brudno, wilgotno i śmierdziało pleśnią. Ciągnęli ją dalej w głąb wąskim korytarzem. W końcu doszli do oświetlonego pomieszczenia gdzie stał mały ...
«123»