1. Majowy weekend (I)


    Data: 23.03.2018, Kategorie: namiot, małżeństwo, Podglądanie, Autor: johnny, Źródło: Pokatne

    - Załóż tę! – Od godziny próbowałem przekonać moją świeżo upieczoną małżonkę do skąpej bluzeczki, którą kupiłem jej specjalnie na ten majowy wyjazd. - Oj, przestań! Wiesz, że nie mogę nosić bluzeczek, do których nie da się założyć stanika! Cycki od razu wyleją mi się dekoltem! A jadą z nami Dorota i Maciek. Wstyd mi przed nimi i już! - Daj spokój! Oni będą jeszcze są jeszcze bardziej napaleni od nas. Pewnie nie będą spuszczać z siebie wzroku... - Rzeczywiście, dla Doroty i Maćka to był pierwszy wspólny wyjazd. Ona 17-letnia licealistka, on – tegoroczny maturzysta. Dotąd nie mieli okazji do romantycznych wypadów. Na pięciodniowy weekend majowy cieszyli się już od dwóch miesięcy, wtedy to zaproponowałem, że zabierzemy ich pod namiot. Dla nas też była to szczególna okazja. Trzy tygodnie wcześniej wzięliśmy ślub, nie opadły jeszcze emocje i chcieliśmy podczas nocnych maratonów solidnie przyłożyć się do "docierania" związku. - No dobrze, ale biorę jeszcze bluzę. Nie myśl sobie, że będę paradowała z cyckami na wierzchu! - Jasne, jasne... - pomyślałem przeglądając internetową prognozę pogody. 28 stopni w cieniu, i to aż do poniedziałku! - Już widzę jak zakładasz te swoje sweterki... Umówieni byliśmy bardzo wcześnie. Od kempingu nie dzieliła nas długa droga, ale chcieliśmy zakosztować jeszcze nieco majowego słońca. Oczywiście gorączka podróży nie pozwoliła nikomu wyspać się w nocy. Mnie w jako takiej formie utrzymywał Red Bull, pozostała trójka spała. Przyznam, że nawet gdybym nie ...
    otworzył zmrożonej puszki zakupionej na stacji benzynowej ciśnienie utrzymywało by się na wysokim poziomie. W lusterku widziałem bowiem Dorotę, która podobnie jak moja żona nie włożyła nic pod skąpą bluzeczkę. Zerkałem co chwila na jej biust, a było na co popatrzeć. Piękne ciało siedemnastoletniej dziewczyny o kasztanowych, długich włosach przykuwało wzrok każdego faceta. Młode piersi, nieduże, ale idealnie jędrne podskakiwały na nierównościach drogi. Przez chwile nawet cieszyłem się, że nie remontowana po zimie nawierzchnia przypomina ser szwajcarski. Po kilku minutach Dorocie zrobiło się chyba niewygodnie i zmieniła pozycję przytulając się jeszcze bardziej do Maćka. Straciłem z oczu przepiękne piersi, mogłem za to skoncentrować się na drodze. Zostawiałem za sobą kilometr za kilometrem, CB radio milczało. Zacząłem nerwowo szukać jakiejś ciekawej stacji, czułem, że powoli zasypiam. W pewnej chwili głośniki zaszumiały bardzo głośno, a mnie zrobiło się głupio, miałem wrażenie, że wszystkich obudziłem. Na szczęście poruszyła się tylko Dorota, po raz kolejny obróciła się przez sen. W lusterku zauważyłem, że opadło ramiączko jej żółtej bluzeczki. Zapatrzyłem się w cudowny dekolt, który skutecznie rozproszył moją uwagę. Oczywiście po chwili wpadłem w niedużą dziurę. Ramiączko zsunęło się jeszcze niżej pozwalając mi dojrzeć zarys sutka. Nie muszę chyba mówić jak bardzo to na mnie podziałało. W spodniach poczułem ucisk, marzyłem o tym, żeby dojechać jak najszybciej, rozbić namiot i ...
«1234...7»