1. Telefon od geja


    Data: 12.03.2018, Kategorie: Geje, Autor: orfeusz, Źródło: SexOpowiadania

    trochę załamał. - Po cholerę się odzywałem! Wiesz, że na wierzchu leżały te śmieszne prezerwatywy, które dostaliśmy kiedyś jako reklamówki z radia? No i połowa papierów, słowniki porozwalane... A ciotka latała po wszystkich pokojach, , zajrzała dosłownie wszędzie, cud jakiś, że wczoraj jeszcze co nieco ogarnąłem... Jakiegoś szaleju się najadła czy co, nigdy bym jej o to nie podejrzewał!Za to ja zacząłem coś podejrzewać. Owszem, nalot ciotki wydawał się ze wszech miar niespodziewany, w skrajnych przypadkach Pietras potrafił doprowadzić siebie i mieszkanie do ruiny, ale wyczuwałem, że najlepsze zostawił na koniec. I rzeczywiście.- Wiesz, jaki mam wygaszacz monitora? - zapytał, kiedy wylał już wszystkie możliwe żale. Zdaje się, że w ogóle ciotka stanowiła dla niego niejaki problem emocjonalny. Dręczyły go wyrzuty sumienia, że tak rzadko się z nią kontaktuje, nie odpowiada na telefony, podczas gdy ona zawsze traktowała go z troską i zainteresowaniem godnym dziecka, którego nigdy nie miała. Fakt, że nie miała okazji odwiedzić go w domu przez ostatnie kilka lat świadczył o tym aż nadto dobitnie. A co do pietrasowych tapet i wygaszaczy, dobrze wiedziałem jak mogły wyglądać.- Soft czy hard? - uściśliłem.- A czy to ważne? - oklapł do reszty. - Chciała obejrzeć mój nowy komputer.- Trzeba się było tak chwalić? - zganiłem retorycznie. - I tak by nie zauważyła różnicy.- No to teraz zauważyła. Różnica była duuuuuża - ponownie zamilkł.Zastanowiłem się mimochodem, co nobliwa, samotna ...
    kobieta pokroju ciotki, mogła pomyśleć na widok jędrnych, męskich ciał, kłębiących się po ekranie komputera.- Powiedziała coś? - spytałem raczej pro forma.- Nie. Natychmiast zaczęła przyglądać się kwiatkom. Wypatrzyła nawet igłę z nitką na podłodze w drugim końcu pokoju.- Może nic nie zauważyła?Gdzie tam! Zamiast po prostu wyłączyć monitor, próbowałem zamknąć komputer, musiałaby być ślepa, głucha i niedorozwinięta! - znów zamilkł na chwilę, po czym podjął:- Właściwie chyba nie wyszło aż tak najgorzej. Strasznie ją ubawiło, że sprawiła mi taką niespodziankę. Kiedy ode mnie wychodziła chichotała wręcz szatańsko...- Reakcja histeryczna...?- Możliwe, ale nie wydaje mi się. Zadzwoniła, jak tylko dojechała do domu i wiesz co zaproponowała?- Żebyś ją zabrał do "Paradisu", bo jest ciekawa jak wygląda prawdziwy męski seks?- Bardzo zabawne, naprawdę - powiedział zbolałym głosem osoby śmiertelnie urażonej. Czy ty w ogóle słuchasz, co ja ci od kwadransa opowiadam?- Słucham, słucham. Pewnie zaprosiła cię na któryś ze swoich sławetnych podwieczorków?- Lepiej! Wymyśliła, żebym wpadł jutro na śniadanie, najlepiej około siódmej, tak przed pracą... - roześmiał się nagle. - Czy ty coś z tego trybisz?- Owszem. Już od dawna powtarzam, że powinieneś jej powiedzieć.- Powinieneś, powinieneś, naprawdę uważasz, że to takie proste?- Jak widzisz również nie takie znowu trudne. Skoro nie padła na miejscu i była w stanie do ciebie zadzwonić, to nic gorszego cię już nie czeka. A w obliczu zaproszenia w ogóle ...