1. Egzamin dojrzałości (III)


    Data: 12.03.2018, Kategorie: Incest, koleżanka, rajstopy, bez seksu, bielizna, Autor: uczen_nr_10, Źródło: Pokatne

    Gdy wróciłem do domu chwytałem się każdej roboty byle by tylko o niczym nie myśleć. Posprzątałem pokój. Przygotowałem dość wystawną kolację. Porąbałem drzewo do kominka. Całe szczęście, że zaczynał się weekend. Nie musiałem przynajmniej robić nic związanego ze szkołą. Najgorsze przyszło, kiedy położyłem się do łóżka, cały czas myślałem o tym co wydarzyło się w szkole. Szlak! Miałem wyjaśnić i zakończyć sprawę, a wszystko się pokomplikowało. Przecież jestem zakochany w Asi. To prawie tak jak bym ją zdradził z nauczycielką. Zasnąłem grubo po pierwszej w nocy. - Hej! Wstawaj! - krzyknął mój ojciec - Hmmm...? Dlaczego? Przecież jest sobota. Która godzina? - Jedenasta. Wstawaj, masz gościa. Oderwałem głowę od poduszki i wsparłem się na łokciach. Wciąż miałem zamknięte oczy. Światło wpadające przez okno strasznie mnie raziło. Nagle poczułem jak coś dużego z impetem wgniata mnie z powrotem w materac. - Cześć braciszku! - Cholera, mówiłem ci żebyś tego nie robiła! To była Magda. Miała w nawyku rzucać mi się na szyje za każdym razem kiedy się ze mną witała. Nie byliśmy rodzeństwem. Nie byliśmy nawet spokrewnieni. Tak naprawdę była moją sąsiadką. Podobno nasi ojcowie znali się jeszcze z liceum, więc jakoś tak się przyjęło, że od zawsze mówiłem do rodziców Magdy „ciociu”, „wujku”, a ona tak samo traktowała moich rodziców. Magda była ode mnie dwa lata młodsza. Średniego wzrostu szatynka z włosami do połowy ramion. Miała całkiem zgrabne ciało, a efekty ćwiczeń w jej liceum sportowym były ...
    widoczne w postaci wyraźnie zarysowanych chociaż wciąż kobiecych łydek i ud. Jednak ja nie patrzyłem na nią w ten sposób. Znaliśmy się od dzieciństwa, była dla mnie jak młodsza siostra. Poza tym swoje uczucia ulokowałem zupełnie gdzie indziej. Choć w tej chwili sam nie wiedziałem gdzie dokładnie. Z całą pewnością należała do tej grupy osób, które najpierw robią, a dopiero potem myślą. Powtarzałem jej wiele razy, że dziewczyna w jej wieku powinna zachowywać się bardziej kobieco, bo nie znajdzie chłopaka, ale ona nic sobie z tego nie robiła. - Obiecałeś zabrać mnie dziś do sklepu żeby kupić nowe buty do biegania i piłkę do nogi. - O piętnastej! Złaź z łóżka - powiedziałem, lekko ją spychając. Ojciec wychodząc z pokoju, głupkowato się uśmiechnął i wyciągnął w moją stronę rękę z kciukiem zwróconym do góry. Magda tego nie zauważyła. Boże, dlaczego pokarałeś mnie tak nieodpowiedzialnym ojcem? - To ja idę do sąsiadów, bawcie się dobrze - powiedział. - Tata jest w garażu, dłubie coś przy samochodzie – krzyknęła Magda. Po chwili byłem prawie całkowicie rozbudzony. - Czekaj. Powiedziałaś buty i piłkę do nogi? Mieliśmy kupić tylko piłkę. - Ale teraz potrzebuje też butów. - Przecież miesiąc temu dostałaś nowe od rodziców. Madzia siedząc już obok łóżka na pufie. Zaczęła nerwowo skręcać i rozciągać rękaw bluzy. - Ale już mi się rozwaliły – odpowiedziała półszeptem. - No dobra, ale nie dołożę do nich nawet grosza. - Eej... no weź, dobrze wiesz, że odkładam na egzamin ratownika. - Przecież ...
«1234...»