1. Pokaz


    Data: 22.02.2018, Kategorie: małżeństwo, Podglądanie, Nastolatki, Autor: MarekDopra, Źródło: Pokatne

    - No to nas ładnie załatwili - Piotrek, wylegując się na leżaku, narzekał na nowo powstały ośrodek szkoleniowy dla sportowców. Wybudowali go tuż obok ich daczy nad jeziorem. - A była tu taka urocza samotnia. Tylko las, woda i cisza... - No nic nie zrobisz - powiedziała Monika, krzątająca się przy stoliku ze spałaszowaną kolacją. Ubrana była w bardzo krótkie, błękitne spodenki i rozpiętą nonszalancko koszulkę, w której bardzo podobała się Piotrowi. Miała 38 lat, ale mało kto dałby jej więcej niż 30. I do tego ten tyłek, wypychający materiał spodenek. Piotrek uwielbiał, kiedy miała na sobie te bardzo krótkie, w których widać było to załamanie między pośladkami a udami. - Ale przynajmniej coś się dzieje - Monika dokończyła swój wywód. Piotrkowi nie chciało się kłócić na ten temat. - Weź się ogarnij - powiedział, widząc zbliżających się dwóch nastolatków z ośrodka. - Zaś idą. - Jak zwykle Paweł i Maciek taszczyli swe tablety, by posiedzieć trochę na internecie. Nowy ośrodek nie miał jeszcze podłączenia a i z zasięgiem GSM było tu krucho. Więc młodzi czasem korzystali z tego u nich. - Trzeba im to ukrócić. - A weź Piotrek nie bądź zgreda - wtrąciła Monika - oni tak uroczo proszą... Patrz, zaraz się zacznie - powiedziała uśmiechnięta. Piotrek nie miał zamiaru patrzeć. Zagłębił się w lekturze udając, że nic nie słyszy. Nastolatkowie stanęli za płotem. - Proszę pani - wiedzieli, że lepiej do Piotrka się nie odzywać - czy możemy trochę posiedzieć na internecie? Bardzo prosimy, bo ...
    tam u nas... - Wiem, wiem... - odpowiedziała z uśmiechem Monika. - Znam tę historię na pamięć. Wskakujcie. - Zadowoleni chłopcy przeskoczyli niewielki płotek. - A może głodni jesteście? Jakąś kanapkę albo jabłko? "A może do dupci wam wejść?" - pomyślał z nad książki Piotrek. - Ja bym poprosił z szynką, taką dobrą jak pani zawsze robi. Palce lizać. Nigdy nie jadłem takich kanapek - powiedział jeden z nich, a Monika uśmiechnęła się i zadowolona wzięła się do robienia jedzenia dla chłopaków. "Ale łatwo ją przekupić" - pomyślał Piotrek, wzdychając trochę zirytowany, gdyż sam o kanapki to się nigdy nie mógł doprosić. Zauważył, że chłopcy w tym momencie zerkali nie na swe tablety, a na pupę Moniki, która pochylała się nad stolikiem z jedzeniem. Spojrzał na nich takim wzrokiem, że aż się zmieszali i pogrążyli w buszowaniu w internecie. Tylko czasem jeszcze to jednemu, to drugiemu oko niechcący gdzieś na bok uciekało. - Będziecie mieli swoją żonę, to będziecie sobie patrzyć na jej tyłek - Piotrek nie wytrzymał i powiedział na cały głos, choć był w dziwny sposób zadowolony z zainteresowania chłopaków. Jego reprymenda sprawiła, że chłopcy zarumienili się zawstydzeni. Monika także spojrzała do tyłu lekko zaczerwieniona, poprawiła spodenki na pupie i obróciła tyłek w inną stronę. - Bo tam pani Monika, jak tak się pochylała to... - Maciek tonem winowajcy starał się usprawiedliwić. - Dobra, już koniec dyskusji - przerwała ciągle jeszcze lekko zarumieniona Monika, podnosząc ze stołu talerz z ...
«1234...7»