1. Sprzysiężenie trojga (IV)


    Data: 07.02.2018, Kategorie: szantaż, BDSM, Incest, inicjacja, Autor: merlin, Źródło: Pokatne

    Chwilę po wyjściu Krystyny, do pokoju wpadł Marek. Miałem wrażenie, że czekał gdzieś schowany i wszedł jak zobaczył, że jego matka wychodzi. No i jak spojrzał pytająco. - Przeleciałeś ją? - zarzucił mnie pytaniami nie czekając na odpowiedź. - Nie, jeszcze nie - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. - Dlaczego? - Spojrzał rozczarowany. - Powoli chłopie, nie można mieć wszystkiego od razu, starałem się go uspokoić. - Ale jak było? Nie dał mi dokończyć. - Było super - dodałem z uśmiechem, a następny raz będzie jeszcze lepszy. Przez cały czas miałem wrażenie, że Marek chętnie by się ze mną zamienił. - No to opowiedz? - dodał kiedy już zeszło z niego napięcie. Kiedy skończyłem spojrzał jakby zawiedziony. - Myślałem, że jej włożyłeś? - Nie, nie tym razem, zaprzeczyłem uśmiechając się w zamyśleniu. Zostawiłem to na następny raz. Najważniejsze, że już trochę ją oswoiłem. Dajmy jej jeszcze trochę czasu, niech popracuje jej wyobraźnia. Niech się zastanawia nad tym jak by zareagował twój ojciec, kiedy zobaczyłby ten filmik. Powiedziałem, że wystarczy tylko podesłać jej przyjaciołom linka do strony, na której go umieszczę jak się nie zgodzi na moje warunki a wszyscy znajomi będą mogli zobaczyć ją w akcji. - I co? - dopytywał się wyraźnie podniecony. - Podziałało! - Uśmiechnąłem się z satysfakcją. Mówiłem przecież, że dała się wymacać i obciągnęła mi. - Kiedy następny raz? - Spojrzał wyczekująco. - Może jutro, zawiesiłem głos. - Ale jest jeszcze matka Krzyśka na nią też mamy nagranie Marek ...
    uśmiechnął się. Widać było po jego zachowaniu, że chętnie by się dorwał do niej. Trzeba wykorzystać sytuację, kiedy jeszcze jej stary i Krzysiek nie wrócili z wycieczki. - A właśnie, kiedy wracają? - Spojrzałem na niego. - Czekaj - przez chwilę się zastanawiał. Dzisiaj jest czwartek spojrzał oczekując potwierdzenia. - Czwartek - przytaknąłem. - To mamy jeszcze dwa i pół dnia. - Wracają dopiero w niedzielę wieczorem - podsumował z uśmiechem. To, co jutro zabieramy się za matkę Krzyśka spojrzał oczekując potwierdzenia. - Dobrze! Zgodziłem się, - Osobiście wolałbym pofiglować z jego matką Kryśką. Czułem, że Krystyna już się pogodziła z myślą, że będzie musiała dać dupy. Lepiej kuć żelazo póki gorące. - No dobrze, musimy ściągnąć ją do ciebie, tylko tutaj nikt nam nie będzie przeszkadzał. - I co dalej? Spojrzał pytająco. - Powtórzymy scenariusz z twoją matka. W jej przypadku okazał się skuteczny to chyba i jutro zadziała. Ale jutro to ja będę pierwszy zastrzegł się wyraźnie podniecony. - Ok, ty będziesz pierwszy zgodziłem się z jego żądaniem. W sumie miał rację, ja wymacałem jego matkę to teraz on musi zobaczyć jak to jest. - Jacek, o której się spotkamy, przerwał moje dywagacje. - Co, o której? Spojrzałem na niego lekko rozkojarzony. - No, na którą ją ściągniemy? Uściślił pytanie. - A o to ci chodzi. - Chyba siedemnasta będzie najlepsza - My musimy spotkać się wcześniej żeby dograć szczegóły ok? Piątek dłużył się niemiłosiernie. Nie mogłem doczekać się spotkania u Marka, cały czas ...
«1234...8»