1. Zostaw uchylone (I)


    Data: 05.02.2018, Kategorie: romans, Brutalny Sex, seks oralny, BDSM, Autor: Taka_Miłość, Źródło: Pokatne

    Pokój wypełniały ciche, naturalne odgłosy, takie jak oddechy, szepty, skrzypienie drewnianego łóżka. Z oddali dochodziło nawet miauczenie kota, całego czarnego, któremu gdy nadchodził mrok, jedynie oczy świeciły się na błękitno-szarawy kolor, sprawiając, że nawet w nocy łatwo go było wypatrzeć. Stary zegar ociężale poruszył minutową wskazówką, przesuwając ją dokładnie na jedynkę, sprawiając tym samym, że nastała godzina pięć po szóstej. Za oknem jednak ciągle panowała ciemność, co było urokiem mroźnej, długiej zimy. On odgarnął niesforny kosmyk swoich włosów, sprawiając, by na powrót zaczął przylegać do pozostałych, zalizanych za uszy. Ona natomiast swoje już dawno miała splecione w niechlujny, luźny warkocz. Klękała w taki sposób, że jej skryta pod białą halką, naga kobiecość ocierała się o jego kolano, nieustannie ją tym drażniąc. Zwłaszcza, gdy specjalnie je unosił nieco ku górze. Jej usta idealnie przylegały do jego męskości, obejmowały ją i sunęły po niej niepowolnymi, ale też nieszarpanymi i nieszczególnie pośpiesznymi ruchami. Co jakiś czas zaprzestawała czynności poruszania głową w górę i w dół, tylko po to, by go nieco podrażnić, trącić językiem, przejechać nim od samego początku aż do krańca i uśmiechnąć się zwycięsko, gdy wciągał powietrze przez zęby, tak mocno, że aż świszczało. – Idziesz na łatwiznę – szepnął nagle, otwierając swoje jasnobłękitne oczy. – Tak uważasz? – dopytywała, po czym ścisnęła nieco mocniej dłonią jego męskość. Wcześniej to właśnie dłonią, ...
    usta zastępując. Domyśliła się, że to właśnie tego dotyczył jego komentarz. Przysunęła się bliżej, a jej sutki znaczyły tę drogę na jego nagim torsie, pozostawiając niewidoczne ślady. Ścieżka miłości, która biegła od pępka ku dołowi, przyjemnie ją łaskotała w poczerwieniałe aureolki, ale to dopiero w centralnym punkcie jego klatki piersiowej, poczuła to łaskotanie intensywniej, za sprawą gęstego, ciemnego zarostu, który ją zdobił. Dotknęła ustami jego lekko rozchylonych warg, ciągle nie wypuszczając męskości ze swej drobnej dłoni. Odwzajemnił pocałunek, tylko po to, by ona mogła go przerwać i znaczyć drogę powrotną swoim językiem, poprzez jego podbródek, nieco podniesioną klatkę piersiową oraz lekko zarysowane mięśnie brzucha. Ponownie objęła ustami jego męskość i tym razem poruszała już znacznie intensywniej, jakby wiedziała, że zbliża się godzina, w której ktoś może im przerwać i mimo wszystko chciała doprowadzić sprawę do końca. Poczuła znajomy dyskomfort lekkiego bólu żuchwy, a nawet ślinę, która ściekała po jej brodzie, jego penisie, dotykała dłoni, którą nieustannie sobie pomagała. Lekkie popłakiwanie dobiegające z drugiego pokoju doszło do jej uszu. Po chwili usłyszała znajomy dźwięk skrzypnięcia drzwi, które zwykle pozostawały uchylone. Nastało też zgrzytnięcie zębami, pełne irytacji i pewnego rodzaju frustracja, która zagościła nie tylko w nim, ale w ich obojga. – Miałem śen – zaczął niewyraźnie mały chłopczyk, który kurczowo tulił do siebie misia jedną dłonią, a drugą ...
«1234...26»