1. Głębokie westchnienie (I) - przyjazd


    Data: 26.01.2018, Kategorie: Masturbacja, Incest, bez seksu, kuszenie, Autor: Minionek, Źródło: Pokatne

    Gdy o tym pomyślę, serce przyspiesza rytmu, a przez ciało przebiega ten wyjątkowy impuls, który skutecznie rozpala je od wewnątrz. Lubię wracać do tego myślami. Wydarzenia sprzed dwóch lat w ostatnim czasie przypominam sobie coraz częściej, choć sam nie wiem dlaczego. Był przecież okres, że o nich zapomniałem. Od tygodnia wspomnienia nawiedzają mnie jednak we śnie i na jawie. To był zakazany epizod w moim życiu. Moja słodka tajemnica. Nie, nie tylko moja. Nasza. To stało się tylko raz. To się nie powtórzy. Dlaczego w takim układzie wracam do tego myślami? No tak, bo jest mi wówczas dobrze. Bo na ustach moich pojawia się uśmiech, a ciało ogarnia żar. Bo dłoń wędruje wówczas w dół w poszukiwaniu spełnienia. Tylko raz i nigdy więcej? Jeszcze raz. Chcę to przeżyć raz jeszcze. Za tydzień będzie ku temu doskonała okazja... Dwa lata temu postanowiłem część okresu wakacyjnego spędzić z rodziną. A co, przerwa w nauce jest wystarczająco długa, by rozrzutnie gospodarować czasem. Wujostwo mieszka w dziurze zabitej dechami nad Bałtykiem. Tak zwykłem to nazywać z czystej przekory, jest to jednak bardzo miła odmiana - ten spokój i czyste powietrze jest czymś, za czym często tęsknię. Wraz z ciotką i wujkiem, w domku z którego słychać szum fal i jazgot mew, mieszkają również dwie córki, wówczas panienki, choć Magda - młodsza od siostry o 3 lata - była jeszcze roztrzepaną nastolatką. Kasia emanowała już dojrzałością i cechami kobiety. Nic w tym dziwnego, w końcu dwa lata wcześniej na ...
    liczniku wskoczyła jej dwójka z przodu. Dziewczyny wiodły sobie spokojne życie, konsumując je w sposób typowy dla młodzieży - nauka, dorywcza praca i poznawanie świata. Z kuzynkami jestem bardzo zżyty, co być może nie jest tak oczywiste. Będąc smarkaczem spędzałem z nimi wakacje z dużą regularnością, z czasem wizyty skróciły się jednak i zyskały bardziej losowy charakter. Mimo wszystko zawsze miło i aktywnie spędzaliśmy czas. Bliskość mało uczęszczanej plaży oraz przepastnych lasów bardzo temu sprzyjała, nawet jeśli pogoda nie była łaskawa. Tym razem nie powinno być inaczej. Prognozy zapowiadały aurę wymarzoną na spędzenie każdej możliwej minuty poza murami domu. Tym lepiej, bo chata była pełna. Wraz ze mną przyjechali bowiem rodzice, a także znajomi wujka. Podczas wstępnych uścisków i pocałunków powitalnych w korytarzu zrobiło się tłoczno i głośno. Z tego zamieszania wyciągnęła mnie delikatna dłoń, która poprowadziła mnie w stronę schodów. - Choć, będziesz spał u nas - poinformowała Kasia wesołym głosem. - Nie masz torby? - rozbawiona spojrzała wymownie na moją pustą dłoń. - Nie, będę chodził w Twoich ciuchach - parsknąłem śmiechem i wyłowiłem walizkę spomiędzy przybyłych gości. - Pokój Magdy jest remontowany, więc śpimy we dwie u mnie. Na czas pobytu znajomych taty musisz się z nami przemęczyć w jednym łóżku - stwierdziła jakby była to najzwyklejsza w świecie rzecz. I być może była, być może Kasia tak to właśnie traktowała. Tym bardziej, że dostrzegała we mnie kuzyna, a nie ...
«1234...10»