1. Kolejny deszczowy dzien cz.3 ostatnia


    Data: 21.12.2016, Autor: czarnapani, Źródło: Lol24

    Aleks uklęknął powoli, patrząc w oczy rozpalonego do granic możliwości Pawła. Nie spieszył się z obdarzaniem go pieszczotami, choć wiedział jak bardzo tamten tego pragnął. Dla Pawła czekanie na rozkosz było niewyobrażalną torturą. Obawiał się, że narastające w nim podniecenie każe mu eksplodować kiedy tylko kochanek obejmie ustami jego penisa. Starał się oddychać miarowo aby powstrzymać jakimś cudem wytrysk.Nieznajomy skierował penisa Pawła lekko ku dołowi i zbliżył do niego swoje piękne, różowe wargi. Zaczął delikatnie wodzić językiem wokół żołędzia. Zlizywał powoli śluz wydobywający się teraz z wnętrza kochanka.-Mmm...jesteś taki słodki...- zamruczał lubieżnie. Objął ustami żołądź Pawła i zaczął ją delikatnie ssać. Wsuwał teraz do ust prącie kochanka, stopniowo przyspieszając tempo pieszczot. W pewnym momencie miał już całego penisa kochanka w gardle. Nagle poczuł, że fallus Pawła zaczyna mocno pulsować. Paweł jęknął przeciągle, a jego ciałem wstrząsały dreszcze. Jego koszula była już mokra od potu. Dochodził i - mimo usilnych starań- nie mógł nic na to poradzić. Gardło Aleksa wypełniło się spermą. Połknął ją i oblizał penisa Pawła aby nie uronić ani jednej kropli. Ssał chwile główkę, delektując się słodyczą kochanka.Paweł padł bezwładnie na kolana. Nie potrafił określić co teraz czuje. Była to mieszanka wstydu, rozkoszy i wciąż nienasyconego pragnienia. Obawiał się tego, co teraz myśli o nim nieznajomy. Przecież skończył zbyt szybko...Aleks jednak nie wyglądał na ...
    zawiedzionego. Patrzył w brązowe, zamglone rozkoszą oczy Pawła, długo i z uwagą, jakby chciał nasycić się przyjemnością tamtego.-Twoje usta...było mi tak dobrze...Nie mogłem...Ja nie mogłem... -próbował tłumaczyć się Paweł.-Mi też było dobrze - odparł Aleks.- Czułem jak dochodzisz w moich ustach. Miałem Cię całego...Paweł przywarł nagle ustami do warg kochanka. Poczuł na nich smak własnej spermy. Całował go długo, delektując się tą perwersyjną pieszczotą. Czuł jak Aleks rozpina mu guziki koszuli, obnażając tatuaż z motywem chińskiego smoka znajdujący się na jego prawym ramieniu.***Siedzieli na podłodze sypialni zupełnie nadzy, dotykając wzajemnie swoich zniewalających ciał i całując się zmysłowo. Byli niczym w transie. Ich ciała pokrywały drobne krople potu, spływające po napiętych mięśniach ramion, klatki piersiowej i brzucha.Aleks objął nogami ciało Pawła i usiadł na jego udach, nie zaprzestając pocałunków. Objął dłonią swojego penisa oraz prącie kochanka i zaczął je powoli pieścić. Paweł jęknął, nie spodziewając się takich doznań. Spojrzał w dół na pieszczącą go dłoń, po czym popatrzył w oczy Aleksa.-Wejdź we mnie... - wyszeptał - tak bardzo tego pragnę. Wejdź we mnie...Aleks uśmiechnął się nieznacznie.-Uklęknij i pochyl się do przodu - powiedział.Paweł zrobił to o co został poproszony. Jego sterczący, nabrzmiały z podniecenia penis zwisał teraz kusząco poniędzy jego udami, a pośladki lekko się rozchyliły, ułatwiając nieznajomemu dostęp do krainy rozkoszy.Aleks wodził dłonią po ...
«123»