1. Nieśmialy rysownik. (cz.2)


    Data: 21.12.2016, Autor: MrocznyAssasyn, Źródło: Lol24

    Drugiego dnia Paweł umył resztę naczyń, część należała do Natalii. Myślał o tym jak je zwrócić, bo przecież idiotycznym posunięciem by było przyniesienie jej tego na uczelnię. Rano przyszedł na uczelnię, starał się traktować ją jak powietrze. Niestety jego oczy same ją zauważały, nie mógł jej ignorować. Było mu źle z tym jak go potraktowała. Spoglądał na nią ukradkiem. W czasie zajęć chwycił ołówek z nudy i zaczął rysować. Przyłapał się na tym że znów to jest jej podobizna. Wściekł się na siebie i ścisnął ołówek tak że go złamał a jego trzask zwrócił uwagę części sali. Natalia też się spojrzała, zarumienił się lekko i bez słowa schował ołówek. Nienawidził być w centrum uwagi, czuł szczególnie spojrzenie Natalii. Delikatnie schował się i pogniótł kartkę. Siedział już cicho, nie chciał być centrum uwagi. Gdy tylko skończył się wykład, wypadł z sali jak oparzony. Poszedł do automatu po kawę bo czuł się zmęczony, nie spał pół nocy. Sytuacja z Natalią nie dawała mu spokoju. Wziął kawę ostrożnie i ruszył w stronę kolejnej sali. Siedziała już tam Natalia, stanął w drzwiach, zastanawiał się czy wejść czy nie. Czuł że coś go hamuje przed wejściem tam. W końcu przełamał się i pomyślał że to dobry moment aby powiedzieć jej o rzeczach które zostawiła.Podszedł cichutko i usiadł koło niej. Spojrzała na niego nieprzyjemnie.-Cześć..-rzucił nieśmiało i dodał.-Ja tylko... chciałem powiedzieć...że zostawiłaś u mnie parę rzeczy...-spojrzał w bok.-Jak chcesz to przyjdź po nie lub podaj mi adres ...
    to sam Ci je podrzucę.-Chciałbyś co?-spytała ostrym tonem i spojrzała na niego przeszywająco.-Nigdy Ci nie podam mojego adresu bo się wcale nie odwalisz.-Będę dziś wieczorem w domu..gdybyś chciała odebrać..-rzucił sucho po czym wstał i przesiadł się kilka rzędów za nią.W końcu skończyły się zajęcia, Paweł wrócił do domu i ze spokojem zaczął sprzątać mieszkanie. musiał się czymś zająć byle by tylko nie myśleć. Zapakował przy okazji naczynia Natalii i postawił w widocznym miejscu. Rozejrzał się jeszcze tylko po mieszkaniu i poszedł przed telewizor.Po chwili rozbrzmiał dzwonek, otworzył drzwi spokojnie. Stała w nich ona, patrzyła mu w oczy bez wyrazu. Zmieszany odszedł od drzwi dając jej tym znak do wejścia. W pośpiechu chodził po mieszkaniu szukając jej własności.Natalia spokojnie weszła do środka i zamknęła drzwi za sobą. Stała i uważnie patrzyła na jego zachowanie. Widziała w jego zachowaniu coś dziwnego. Czuła że coś ukrywa, weszła do kuchni a na środku stołu stała zapakowana torba z jej naczyniami. Spojrzała na swojego kolegę który wypięty grzebał w szafce. Odwrócił się i spojrzał na nią po czym na stół. Poczuł się idiotycznie, miał ochotę zapaść się pod ziemię. Jej obecność tak na niego działała, spojrzał na nią po czym jego oczy wbiły się w podłogę. Natalii spojrzenie przeszywało go, odczuwał je na sobie.-Pójdę już-rzuciła spokojnie.-Do kiedyś...-dodała po czym wyszła.Bez słowa odprowadził ją wzrokiem i stał bez ruchu. Po chwili otrząsnął się z zamysłu i poszedł popatrzeć ...
«123»