1. Nadgodziny


    Data: 13.09.2017, Autor: perWers, Źródło: Lol24

    bioderkami w rytm muzyki. Nawet nie wiedziała kiedy tak wczuła się w rolę że dłońmi wędrowała po całym swoim ciele pieszcząc swoja skórę. Dużo uwagi poświęciła sutkom, prężącym się teraz jak żołnierz na warci lecz gdy jedną ręką zawędrowała do majteczek i już wsuwała palce pod materiał usłyszała:-Nawet o tym nie myśl.- Łatwo powiedzieć. On sam już masował swojego sztywnego penisa a w niej aż kipiało i to dosłownie bo ze stringów można było wyciskać jej soczki. Podeszła do niego i rozchylając mu nogi klękane przed nim. Utrzymując z nim kontakt wzrokowy rozchyliła wargi i wystawiła język. Oblizała wewnętrzna część swojej dłoni od nadgarstka aż po palce tak aby jak najwięcej wilgoci z jej ust na niej zostało. Chwyciła jego berło w dłoń. Bezceremonialnie i wstępnych pieszczot trzepała mu pokazując tym samym że pała w niej dzika żądza. Chciała już być rżnięta na sposoby jakie tylko będzie chciał. W końcu kazał jej oprzeć się o biurko. Zrobiła co powiedział i zachęcająco kręciła tyłeczkiem. Dopił ostatni łyk ze szklaneczki i podrywając się z fotela dopadł do niej. Szybkim ruchem zerwał z niej przemoczone stringi i kolanem dał znak żeby ... jeszcze bardziej rozszerzyła nogi. Wbił się w jej odbyt. Gwałtownie. Bez żadnego ostrzeżenia. Zawyła z bólu i chciała się wyrwać jednak docisnął ją do biurka tak że jej piersi i twarz znalazły się na blacie. Po chwili jednak ból ustępował na rzecz rozkoszy jaką czuła. Złapała się dłońmi za oba pośladki i maksymalnie je rozsunęła żeby ułatwić mu zadanie. Posunięcia były tak mocne, że za każdym razem biurko aż skrzypiało a jej jęki były coraz głośniejsze. Żeby ją trochę uciszyć zerwał z swojej szyi krawat i umieścił go w kącikach jej ust tworząc wodze. Oba końce owiną sobie wokół dłoni i pociągnięciem sprawił że patrzyła teraz przed siebie. Dla niej było to już za wiele. wygięła się gwałtownie w łuk i zastygłą na moment w takiej pozycji wydając z siebie przeciągły jęk. On czując jej konwulsyjne zaciskanie się zwieraczy też znaczą dochodzić, pompując w nią kolejne porcje nasienia. Wycieńczony usiadł na fotelu ona zaś nie będąc przez niego podtrzymywana osunęła się na podłogę. Po paru minutach wytchnienia i wspólnym papierosie ogarnęli się i ubrali. Na odchodne powiedział do niej:-Nie zapomnij, że za trzy dni jedziemy w delegacje do Marsylii.
«12»