1. Podwójne zdziwienie


    Data: 11.09.2017, Kategorie: Geje, Autor: esmaj, Źródło: Pornzone

    Wczoraj dostałem od Marcina smsa o następującej treści: „Cześć. Wpadnij jutro do mnie na plebanię o 18, bo mam problem z pakietem biurowym, zrobisz coś z tym”. Nieraz już pomagałem księżulkowi przy komputerze. Akurat miałem wolny czas, więc się zgodziłem. Był grudzień, więc na zewnątrz leżała kilkucentymetrowa warstwa śniegu a temperatura spadła poniżej zera. Po przyjściu ze szkoły, jak to zwykle bywa, zjadłem obiad, usiadłem przez komputerem i przeglądałem codzienny zestaw stron internetowych. Nawet się nie obejrzałem, a już była 17:30. Poderwałem się, ponieważ uświadomiłem sobie, że o 18 jestem umówiony z Marcinem, a że nie lubię się spóźniać ogarnąłem się szybko i pobiegłem na przystanek autobusowy. Po drodze niestety były korki, więc niechciane spóźnienie niestety się wkradło. O 18:10 byłem już na miejscu. Drzwi były otwarte, więc wszedłem. Wiem, że często tak jest, więc nie było to dla mnie dziwne. Rozebrałem się od razu i poszedłem do pokoju Marcina. Pomyślałem, że śpi, skoro nie odpowiedział na pukanie. Marcina jednak nie było w pokoju. Napisałem mu smsa, że jestem już u niego, a jego brak. Przeprosił mnie w zwrotnym smsie i poinformował, że niestety się spóźni, ponieważ była stłuczka na mieście, a ze względu na godziny szczytu korki się jeszcze bardziej spotęgowały. „Tylko uważaj, bo ślisko jest”-odpisałem. Można pomyśleć, że kto zostawia wszystko otwarte i wychodzi z domu. Sam na plebanii jednak nie byłem. Marcin jako wikariusz mieszka z proboszczem. Ale ze względu ... na to, że wszedłem tylnymi drzwiami uznał, że to na pewno ktoś do Marcina, więc nie odrywał się od swoich zajęć. Chyba początkowo nie przyszło mu do głowy, że Marcin wybył. Korzystając z wolnego czasu odpaliłem laptopa księżulka i zacząłem surfować w Internecie. Jednak nie trwało to zbyt długo, ponieważ chyba wszystko na ówczesny dzień przejrzałem. Sprawdziłem co z tym pakietem, ale niestety nie wiedziałem, jaki jest problem, dlatego uznałem, że poczekam na wielebnego. Z nudów obróciłem fotel, na którym siedziałem i rozglądałem się po pokoju sprawdzając czasami godzinę. Minęło już kilka minut. Na podłodze pod łóżkiem zauważyłem jakiś materiał. Kiedy go wyciągnąłem, okazało się, że to bokserki Marcina. „Ahh, ależ on jest bałaganiarzem!”-pomyślałem. W sumie nie raz spotkałem się z takim widokiem. Poklejone chusteczki też się zdarzały, tak, jak opisałem w innym opowiadaniu. Wziąłem bokserki w ręce. Były obcisłe, czarne, moje ulubione, hmmm.. w zasadzie to czarno-białe bardzo białe. Marcin musiał przed snem, albo przed wyjściem trochę się zabawić i zapomniał posprzątać..a może zrobił to z premedytacją. Nie wiem jaki miał zamiar, ale widok bokserek był całkiem podniecający. Powąchałem je. Wyglądały na pobrudzone przed kilkoma godzinami. „Niegrzeczny z niego ksiądz…”-pomyślałem. A chyba raczej to powiedziałem. I to na głos, nie w myślach. Otrzymałem następujący komentarz: „Ty nie jesteś lepszy”. Zamarłem. Przestraszyłem się najpierw. Obróciłem się na fotelu, trzymając boksy w ręku. ...
«1234»