1. Od szantażu do miłości 29.


    Data: 09.09.2017, Kategorie: Dojrzałe, Autor: Radek, Źródło: Fikumiku

    W niedzielę 29 sierpnia przed 8.30 rano obudził mnie telefon. Zdzwonił mój szef z pytaniem czy mogę ze swoim znajomym przyjechać do warsztatu za półtorej godziny i kiedy odpowiadałem mu,że na pewno będziemy przed 10 to z pokoju wyszedł Krzysiek,brat Anki; -" Co telefon ciebie obudził?". _ zapytałem Krzyśka,a on odpowiedział ; -" Już od ponad godziny nie śpimy i popijamy z Marzenką colę i siedzieliśmy żeby ciebie nie obudzić". -" Trzeba było czuć się swobodnie i jak byliście głodni to zrobić sobie coś na ząb". -" Jeść to nam raczej się nie chce i żebym nie musiał dzisiaj prowadzić to najchętniej golnął bym sobie jakąś setę". -" Zaraz zrobię śniadanie i musimy jechać do mojej pracy,bo szef dzwonił z prośbą żebyśmy o 10 byli". -" Nie rób żadnego śniadania,bo znając moją siostrę to na pewno już je przygotowała i czeka na nas,a jakbyśmy nic nie tknęli u niej to by się pogniewała". - " Dobra, nie będę ryzykował tylko powiedz czy Marzena będzie mogła teraz prowadzić czy musimy iść na taksówkę". -" Myślę,że tak ale zaraz się zapytam"._ i ja poszedłem się umyć a Krzysiek udał się do pokoju w którym spał razem z Marzeną; po wyjściu z łazienki Marzena z Krzyśkiem ubrani siedzieli na fotelach w dużym pokoju i popijali colę, i jak wszedłem do pokoju to Marzena powiedziała; -" Ubierz się i pójdziemy na śniadanie do Ani a potem pojedziemy do twojego szefa". -" A możesz prowadzić czy załatwić podwózkę". -" Przecież ja za dużo nie wypiłam i czuję się bardzo dobrze". -"Okey, ale idźcie sami na ... śniadanie bo ja nie jestem głodny i potem jak będziecie schodzić to zapukajcie po drodze do mnie". _ i poszli do Anki na śniadanie a ja poszedłem się ubrać,ale po jakiś 2 minutach usłyszałem dzwonek do drzwi; ledwo je zacząłem otwierać to jeszcze nie zobaczyłem a już słyszałem głos Sylwii która mówiła; -"Zbieraj się na śniadanie,bo mama kazała mi nawet siłą ciebie przyprowadzić". -"Ale ja nie jestem głodny". -"To mojej mamie się będziesz tłumaczyć,ale powiedziała że nie puści ciebie bez wypicia chociaż gorącej herbaty". -" Dobra tylko założę koszulkę". _ i poszedłem ją założyć a jak wróciłem to Sylwia czekała za mną w przedpokoju i biorąc klucze z szafki zapytałem Sylwię; -" A co się stało twojej mamie,że zaczęła dbać o mnie". _ a Sylwia już na klatce schodowej odpowiedziała; -" Ostatnio bardzo dużo nam pomagałeś i wujkowi też,a więc moja mam chyba się wreszcie przekonała do tego ze się zmieniłeś na dobre". -"Może". _ i jak weszliśmy do mieszkania L .... to wszyscy siedzieli przy stole i jedli śniadanie a Ania widząc mnie z Sylwią w progu pokoju powiedziała; -" Siadajcie bo wam herbata ostygnie". _ siadając przy stole powiedziałem; -" Dziękuję ale nie jestem głodny". -" Masz zjeść chociaż kawałek gorącej kiełbasy lub kaszanki i wypić herbatę gorącą". _ powiedziała Anka dość surowo a potem widząc,że wszyscy ze zdumieniem na nią patrzą uśmiechnęła się i dodała; -" Zobaczysz od razu ci się polepszy,a jak mi nie wierzysz to zapytaj się swojego imiennika czy kłamię". _ spojrzałem ...
«1234»