1. Hipster i pensjonariuszki


    Data: 08.09.2017, Kategorie: Dojrzałe, Autor: Elle, Źródło: Fikumiku

    Tamtego lata, tuż po tym jak Rafał obronił magisterkę i nie wiedział, co począć dalej ze swoim życiem, niemal codziennie brał rower i jechał na przejażdżkę wzdłuż rzeki. Miał jedno wybrane miejsce, gdzie się zatrzymywał, a potem zaszywał się w wysokich trawach, parkując rower obok, i tam rozmyślał o swoim życiu. Miał naturę marzyciela – filozofa, dlatego potrafił spędzić w trawie nad rzeką całe godziny. Miejsce to stanowiło idealny punkt obserwacyjny nieba i rzeki, a także przechodzących w oddali ludzi, którzy wydawali się małymi ruchomymi punkcikami. Leniwe, letnie godziny na łonie przyrody. Kiedy robiło się gorąco, Rafał ściągał koszulkę i trochę się opalał, wyprężając tors ku słońcu. Kiedy upał stawał się jeszcze bardziej uciążliwy, ściągał swoje spodnie i pozostawał jedynie w slipkach. Nikt go tu nie widział, więc mimo wrodzonej nieśmiałości, sądził, iż spokojnie może pozwolić sobie na taki relaks. Tak sądził, choć niezupełnie miał rację. Nieopodal, na brzegu rzeki, stał bowiem niewielki pensjonacik, którego okna wychodziły wprost na rzekę i polanę, na której zatrzymywał się Rafał. A w pensjonaciku zatrzymały się na jakiś czas dwie atrakcyjne panie: pani Marta i pani Alicja. Obie dobrze po czterdziestce, zadbane, samotne i zrelaksowane swoim czasem komfortu ( a także swym wysokim zapewne statusem materialnym ). Jednym słowem dojrzałe, świadome siebie kobiety, które z pewnością zawróciły w głowie niejednemu pensjonariuszowi. Oczywiście obecność Rafała nie uszła ich ... uwadze. Pierwsza wypatrzyła go Alicja, kiedy jak co rano siadała przy toaletce w pobliżu okna, żeby zrobić makijaż. Kiedy zauważyła, że chłopak pojawia się niemal codziennie i siedzi wśród trawy całymi godzinami, ciekawość nakazała przyjrzeć mu się dokładnie. Był młodym mężczyzną, jak oceniła mógł mieć najwyżej dwadzieścia pięć lat. Jego wygląd nie odstawał od wyglądu wielu młodych ludzi w obecnych czasach. Przyjeżdżał na rowerze, miał na sobie idealnie dopasowane sztruksowe spodnie koloru musztardy, t-shirt, dużą płócienną torbę przez ramię i stylowo rozczochrane włosy. Na twarzy obowiązkowa broda – jeszcze nie krzaczasta, ale zdecydowanie gęsta i pozostawiona samej sobie. "Jak oni ich tam teraz nazywają? Hipsterzy?" - zamyśliła się kobieta. Któregoś ranka, kiedy Alicja usiadła przed swoją toaletką, zobaczyła, że chłopak już był na swoim miejscu. Prawdopodobnie nie miał zielonego pojęcia, że jest obserwowany, i to w jakiś dziwny sposób podnieciło Alicję. Było upalnie, więc stojąc wśród traw, ściągnął koszulkę, a w chwilę potem spodnie. Stał tam teraz w samych slipkach – białych, i tak samo jak spodnie – idealnie dopasowanych ( Alicja przyłapała się na tym, że ocenia jego ciało, a przede wszystkim zawartość jego slipek – całkiem przyzwoitą jak pomyślała, ale postanowiła przepędzić te myśli, uznając je za niedorzeczne ). "To młody chłopak, pewnie student. A ja mogłabym być jego matką". Jednego z kolejnych dni, jakoś tak na dwa dni przed wyjazdem z pensjonatu, Alicję odwiedziła w jej ...
«1234...8»