1. Ćwiek i jedwab (II)


    Data: 30.08.2017, Kategorie: Lesbijki, delikatne, eleganckie, historia, świat mody, Autor: Karolina Kazer, Źródło: Pokatne

    Nowe łóżko, pierwsza chwila po przebudzeniu w nim była zawsze dezorientująca dla Alicji. Siadała próbując zorientować się w sytuacji – inna pościel, inne zapachy, inne dźwięki, przejmująca obcość miejsca. Lecz chwilę potem przychodzi ulga: wspomnienia z poprzedniego wieczora. Uspokojona Alicja położyła się z powrotem na łóżku, teraz mogła pozwolić sobie na odrobinę beztroskiego lenistwa. Nie było przy niej Moniki, blondynka dawała o sobie znać dźwiękami kuchennej krzątaniny. Pachniało stamtąd kawą i tostami. Alicja rozciągnęła wszystkie członki, kości zatrzeszczały przy akompaniamencie jęku przyjemności, a potem bezceremonialnie podrapała po brzuchu. Apartament kierowniczki stracił w dziennym świetle nieco ze swej dusznej, erotycznej atmosfery, a zastąpiło ją wrażenie przytulności i bezpieczeństwa; było to miejsce, w którym wspaniale się wypoczywało. Wkrótce, to znaczy po niecałej minucie, w odczucia Alicji zaczęła zakradać się nuda; zdecydowanie nie należała do osób dobrze znoszących bezczynność. Ponieważ jednak cechowało ją również zamiłowanie do nieróbstwa, nie zamierzała sygnalizować kochance swojej obecności, a zamiast tego zaczęła oglądać sobie wnętrze pokoju. Nagle wzrok Alicji, uprzednio obejrzawszy wszystkie obrazy, meble i kwiaty, zatrzymał się na małej, stojącej przy łóżku biblioteczce. Pod blatem mebla znajdowała się zamykana na kluczyk szuflada oraz dwie półki o różnej wysokości. Zgodnie z przewidywaniami Alicji, część przeznaczona na literaturę nie mieściła ... popularnych bestsellerów, lecz klasykę – książki Stendhala, Flauberta, Prusa, ballady Chretiena de Troyes oraz wiersze saficzne Pierre Louys; z literatury erotycznej były tam tylko „Emmanuelle”, „Historia O” oraz „Delta Wenus”, wszystkie dość mocno zaczytane, zwłaszcza ta ostatnia. Alicja znała niektóre z tych pozycji, o reszcie tylko słyszała, obiecała sobie jednak szybko nadrobić zaległości; nie mogła przecież wyjść na głupią przy kochance. Dolna półka była przeznaczona na albumy fotograficzne. Ku rozczarowaniu Alicji, większość z nich dotyczyła zupełnie neutralnych tematów jak zabytki, pejzaże czy moda, nic pikantnego czy pobudzającego. Już odjęła rękę, nieco rozczarowana swoim znaleziskiem, gdy dostrzegła wepchnięty pomiędzy inne zużyty, nieopatrzony opisem album. Projektantka wyjęła go bezceremonialnie i rozłożyła na pościeli; to był dobry traf, tego właśnie szukała - książeczka zawierała zdjęcia aktów kobiecych. Nie był to profesjonalnie wydany album, lecz klaser z wklejonymi zdjęciami. Zawartych w niej zdjęć również nie wykonano w sposób idealny, zwłaszcza te pierwsze, uwiecznione na tle zwykłej, białej ściany. Kolejne zrobiono już w znajomym mieszkaniu kierowniczki, a kolejne, te najświeższe, były wykonane niemal profesjonalnie, z użyciem neutralnego tła i poprawnym oświetleniu. Przedstawiane na fotografiach kobiety łączył młody wiek o ten sam, delikatny typ urody. Uwieczniono je w niewinnych, często statycznych pozach, ze wzrokiem odwróconym od obiektywu, jakby nie ...
«1234...13»