1. Szkolenie


    Data: 29.08.2017, Kategorie: Zdrada, romans, hotel, Autor: fabulous, Źródło: Pokatne

    Budzik zawył niemiłosiernie tuż obok mojej głowy wskazując godzinę 6 rano. Nienawidzę wcześnie wstawać. Otworzyłam do połowy powieki, próbując w jakiś sposób się rozbudzić. Obok mnie leżał Piotrek. Mój mąż. Mężczyzna, którego bardzo kochałam, który już od dziecka skazany był na sukces. Mieszkaliśmy w jednym mieście, ale się nie znaliśmy. Dopiero na studiach w Warszawie wpadliśmy na siebie w knajpie. I tak to się zaczęło. Pięć lat ode mnie starszy, wysoki blondyn, z grzywką niesfornie opadającą na czoło, nie wyglądał na swoje trzydzieści pięć lat. Był cenionym adwokatem w naszym małym miasteczku. Po studiach wróciliśmy tutaj, bo on miał kancelarię po ojcu, a i mnie moi rodzice bez problemu wkręcili do pracy w szpitalu. Nie chciałam wracać do małego miasteczka, zafascynowana dużą stolicą. W końcu zdecydowałam się, kiedy dowiedziałam się o mojej drugiej ciąży. Po trzecim roku studiów wyszłam za mąż, a po czwartym urodziłam bliźniaki - dwóch chłopców. Byliśmy szczęśliwi. Co prawda na zmianę mieszkały z nami nasze mamy, czasem ojcowie, później pojawiły się nianie. Było ciężko, ale kochaliśmy siebie i nasze dzieci i to było najważniejsze. Wtedy też zrezygnowałam z imprez, klubów i domówek do rana. Stałam się matką i żoną. Wciąż jednak o siebie dbałam. Jestem drobną kobietą, mam niecały metr sześćdziesiąt wzrostu, ważę czterdzieści pięć kilogramów i mam pokaźny biust o rozmiarze E70. Zawsze starałam się, żeby moje blond loki do połowy pleców wyglądały idealnie. Codziennie ... perfekcyjny makijaż i dopasowane ubranie. Lubię kusić mężczyzn, lubię czuć jak mnie pożądają, niby przypadkiem dotykają mojej talii. Bawi mnie kiedy rozpinam jeden guziczek więcej w fartuchu i pacjent podczas rozmowy zaczyna się jąkać. Piotrek też usłyszał dźwięk budzika. Otworzył oczy i od razu mnie przytulił. Delikatnie zbliżył swoje wargi do moich, szepnął "dzień dobry Skarbie" i złożył na nich subtelny pocałunek, jedynie lekko dotykając moich warg. Był świetnym prawnikiem, cudownym oddanym mężem, kochającym ojcem. Koleżanki mi go zazdrościły. Piszczały, że to ideał! Był ideałem, prawie. W łóżku było średnio. Tuż po ślubie uprawialiśmy dość często seks, ale nie było to to, czego oczekiwałam. Próbowałam delikatnie zasugerować mu, że chcę dostać klapsa, chcę być szarpana za włosy, krzyczeć z rozkoszy. On jednak pozostawał na moje prośby głuchy, myśląc chyba, że żartuję. Później było tylko gorzej - urodziły się dzieci, najpierw chłopcy, dwa lata później Ala. Seks był rzadko, cicho, bo dzieci spały. Piotrek bał się, że dzieci usłyszą, więc wszystko robiliśmy bezgłośnie. Tak jest do tej pory. Wstałam z łóżka i od razu pobiegłam pod prysznic. Chłodna woda spływała po moim ciele. Sutki pod wpływem zimna stały się twarde i sterczące. Zaczęłam je ugniatać. Mocno szczypać. Poczułam tak niesamowite podniecenie, że głośno jęknęłam. Moja ręka powędrowała niżej. Zaczęła pieścić podbrzusze, aż wreszcie dotknęła mojego kwiatu. Był idealnie gładki, bez żadnego włoska. Zadrżałam. Oparłam się o ...
«1234...»