1. W pracy


    Data: 28.08.2017, Kategorie: Klasycznie, Autor: Agnes, Źródło: Fikumiku

    Są takie chwile w mojej pracy, kiedy mam dużo wolnego czasu.. Ogarnia mnie wtedy nuda.. Próbuje znaleźć sobie inne zajęcia, które urozmaicą mi czas pracy. Po pewnym czasie moja alternatywna praca szybko się kończy.. Zaczynam wtedy rozmyślać o wszystkim.. ale w dużej mierzę moje myśli skupiają się tylko na seksie.. Właśnie jak teraz.. Mam na sobie obcisłe spodnie, które opinają się na mojej cipce.. Co sprawia, że staje się wilgotna i podniecona. Podświadomie wkładam sobie kciuka do ust i delikatnie go przygryzam i ssę.. Wyobrażam sobie wtedy, że w moich ustach jest penis, którego delikatnie ssę.. Językiem przesuwam po główce i jej najwrażliwszej części. Czuję wtedy jak właściciel tego słodkiego kutaska rozpływa się z rozkoszy. Leżę na łóżku z moim partnerem w pozycji 69, lecz ja jestem na dole. Uwielbiam kiedy on kładzie mi na twarz swoje jąderka, które mogę wtedy całować i wkładać po jednym do buzi. Ta pozycja bardzo mnie podnieca, moje sutki twardnieją i zawsze proszę o to, żeby mój partner mocno je ściskał i przygryzał, po czym zajmuję się moją muszelka. A ja wkładam sobie jego klejnociki głęboko do gardła, podniebieniem drażnię główkę tak bardzo, że aż słyszę delikatne jęki rozkoszy. Z moich erotycznych myśli budzi mnie nagle głos mojego kolegi z pracy.. - o czym tam myślisz? Chyba daleko odpłynęłaś?? - o niczym ważnym, troszkę o pracy myślałam. - jasne! I dlatego masz takie ... rumieńce na twarzy? - oj czepiasz się, co Ty taki ciekawski jesteś? - noo, jestem ciekaw co sprawiło, że się tak zarumieniłaś i definitywnie podnieciło? - hmmm, chcesz wiedzieć? Okey. Chodź ze mną do sali konferencyjnej, jest teraz wolna, pokaże Ci o czym myślałam. Oczywiście kolegi nie trzeba było namawiać dwa razy. Poszedł ze mną i za bardzo nie wiedział czego może się spodziewać. Weszliśmy do środka i zamknęliśmy za sobą drzwi. Bez słów oparłam go o ścianę intensywnie pocałowałam i mocno ścisnęłam za krocze. Był nieco zaskoczony, ale wcale się nie bronił. Uklęknęłam przed nim i ściągnęłam spodnie, od razu wsadziłam jego penisa w moje głodne i spragnione wypełnienia usta. Jego pałka szybko stwardniała od moich szybkich ruchów. Cały dzień rozmyślałam o seksie, więc teraz nie miałam tylko ochoty na zrobienie lodzika, lecz na ostre pieprzenie. Wstałam i podeszłam do stołu po czym oparłam się o niego i wypiełam tyłeczek. Rozkazałam koledze, żeby przyszedł do mnie, ściągnął szybko moje spodnie i wsadził w moja mokrą cipkę swojego kutasa. Nie musiałam długo czekać a on już był we mnie i zaczął mocno pieprzyć. Prosiłam o mocnego klapsa w pośladki. Moja prośba była zrealizowana cztery razy. Moje piersi falowały od szybkich pchnięć. Było bardzo przyjemnie. Kiedy kolega był już bliski końcu wyszedł ze mnie odwrócił i skończył w moich ustach. Teraz oboje możemy wracać spokojnie do pracy.
«1»