1. Przygodna Monika 7...Szlafrokowy wieczorek


    Data: 23.08.2017, Kategorie: Masturbacja, Autor: agam agamowski, Źródło: SexOpowiadania

    Ostatni wspólny rejs z Tomkiem i jego piękną żonką bardzo zbliżył nasze rodziny. Oboje często do nas wpadali na kawę przelotem. Bardzo miłe towarzystwo z dużym poczuciem humoru. Sylwia zawsze świetnie ubrana najczęściej w kuse spódniczki, sexy sweterki, bardzo obcisłe dżinsy. Mój Mareczek często zawieszał spojrzenie na jej pośladkach i trzeba powiedzieć, że nie krył się z tym. W tych momentach mąż Sylwii uśmiechał się, a czasem puszczał do mnie oczko. Zbliżał się sylwester, wspólnie z Markiem postanowiliśmy wyjechać na tydzień do domku w Beskidach, który mój mąż odziedziczył po dziadkach. Zadzwonił do Tomka, by zaprosić ich na wspólny wypad, tak jak im niegdyś obiecywaliśmy. Tomek odparł, że chętnie, ale co roku spędzają święta i sylwestra razem z jego ojcem Andrzejem, który jest wdowcem i poza nimi nie ma innej rodziny. Marek zaproponował, by ojciec kolegi pojechał razem z nami, im więcej osób tym raźniej. Do domku przyjechaliśmy wieczorem, panowie szybko rozpakowali bagaże. Nasi mężowie zajęli się drewnem do kominka, a pan Andrzej szybko odszukał szklanki i zaproponował drinki. Muszę przyznać, że jak na 50-letniego mężczyznę ojciec Tomka wydawał się bardzo przystojny. Rosły facet o szerokich barkach, lekko łysiejący z dobrze przystrzyżoną brodą. Jego ubiór zdradzał, że jest to zamożny mężczyzna z klasą. Aż dziwne, że taki facet nikogo nie ma. Muszę się przyznać, że po krótkiej chwili wspólnej rozmowy i wypiciu drinka zaintrygował mnie. Do mojej głowy przychodziły wszelkie ... brudne pytania, czy on jeszcze może zadowolić kobietę, czy ma tak pięknego penisa, jak jego syn i w końcu jak by to było być braną przez tak ogromnego starszego faceta o surowym spojrzeniu drwala. Kolejnego dnia wszyscy wyruszyliśmy na stok, na którym ostro szusowaliśmy. Z nas wszystkich Andrzej radził sobie najlepiej jako najbardziej doświadczony. Odwrotnie jednak poszło jego synowej, która na nartach była dopiero drugi raz. Po paru upadkach stwierdziła, że na dziś ma dosyć i wieczorem będzie potrzebować masażu kości ogonowej. Mój Marek oczywiście polecił się do pierwszej pomocy, a Tomasz szyderczo obiecywał jej naukę jazdy w domu. Wieczorem wszyscy już po kąpieli siedzieliśmy przy kominku w samych szlafrokach. Była bardzo miła przytulna atmosfera, Tomek pilnował ognia, a Marek polewał nam drinki. Siedząc naprzeciwko mnie i Sylwii, mój mąż operował butelką nad szklankami. Wyciągając ramie nad stół rozchylał nogi szeroko co sprawiało, że jego szlafrok rozsuwał się na boki. Udawałam, że tego nie zauważam, ale Sylwia bardzo uważnie skupiała się na jego kroczu. W pewnym momencie odstawiła szklankę celowo z dala od Marka. Przy następnej kolejce musiał się wyciągnąć, by sięgnąć po szkło. Jego szlafrok całkowicie odkrył jego pachwiny, a z między nóg wyłoniła się głowa zwisającego penisa. Sylwia zamarła i skupiła się na tym pięknym widoku zwisającego konia. Jej ręka powędrowała do kieszeni, która znajdowała się na jej udzie. Po chwili zauważyłam, że blondi masuje udo, schodząc coraz ...
«1234»