1. Strach


    Data: 21.08.2017, Kategorie: porwanie, gra, BDSM, Brutalny Sex, Autor: BaPe, Źródło: Pokatne

    - Ja uwielbiam się bać – Natalia zabrała głos w dyskusji – to takie ekscytujące. A najlepiej w kinie. Lubię jak facet siedzi obok mnie i pociesza. On czuje się potrzebny i męski a ja taka bezpieczna i zaopiekowana. Strach wyzwala jakieś adrenaliny, czy coś tam i seks jest później tak odlotowy, jak nigdy... - Ja tam wolę komedie – Arleta podsumowała krótko. Wiesz, co ci powiem - jak lubisz się bać, to mam coś dla ciebie. - Co masz? - Taki, powiedzmy, gabinet strachu. Byłaś kiedyś w wesołym miasteczku? - Tak, jechałam nawet w Wiedniu kolejką strachu, za pięć euro – kościotrupy wyskakiwały zza narożników z wrzaskiem, ale to nie robiło na mnie wrażenia. Bardziej bałam się, że wypadnę z tej cholernej kolejki. - No to czeka ciebie solidna dawka wrażeń. Załóż to. - Opaskę na oczy? Po co? - To, czego nie kontrolujemy jest bardziej niesamowite. Załóż. Załóż i chodź. - Jak to, chodź. Niczego nie widzę!!! - Idziemy do auta. Zawiozę ciebie w nieznane. Zobaczysz, jakie to hardkorowe – jechać nago w nieznane. - Co ty, głupia - nago? Oszalałaś? - Rozbieraj się. Nikt ciebie nie widzi. Tu połóż ciuchy, pomogę ci – o tu, na krześle. - Majtki zostawię. Krępuję się! - Daj spokój, czego pękasz? Na schodach nikogo nie ma. Sąsiedzi wyjechali. Poprowadzę ciebie, dawaj te majtki. Daj rękę... - Matko, jakie to głupie uczucie. Wiesz, wcale się nie boję. Czuję się cholernie skrępowana. Coś ty wymyśliła. Tu na podwórku jest jeszcze gorzej. Wstydzę się. Ktoś zobaczy!!! Wracamy. - Spoko. Najgorsze za tobą. ... Jesteśmy już przy aucie. Wsiadaj. Nie, nie właź tu! Z tyłu usiądź! Bardziej w lewo, o tak – pomogę tobie – tu połóż ręce. Klik, Klik! - Co to? - Zatrzasnęłam twoje dłonie w uchwytach. Teraz możemy jechać. - Chcę wrócić! Już mi się to nie podoba!!! Uwolnij mnie!!! - Nie ma takiej opcji, koleżanko. Gabinet strachu startuje... - Arleta, nie wygłupiaj się. Nie podoba mi się to... Chcę wrócić, rozumiesz, co do ciebie mówię? - Nie gadaj tyle. - Nienawidzę ciebie. Wracaj!!! Samochód wystartował. Jadą bez słowa. Natalia jest wściekła i obrażona. - Wiesz Arleta – odezwała się Natalia po długim czasie – naprawdę nie robi to na mnie wrażenia. Jest mi jakoś tak... zwyczajnie, a przede wszystkim zimno. Wiem, że chciałaś dobrze. Przepraszam, że to powiedziałam. Ale teraz naprawdę wystarczy. Chcę wracać!!! Rozumiesz, co do ciebie mówię? - O cholera... (słychać krzyki na zewnątrz). Samochód ostro hamuje i jeszcze ostrzej przyśpiesza. - Chyba wymusiłam pierwszeństwo i gość walnął w latarnię. Jasna cholera... Znów hamowanie. Ktoś otwiera drzwi. - No i co? Czego chcesz? Palancie. Fak JU... Trzaśnięcie drzwiami. - Kurcze... oni jadą za nami... Trzymaj się mocno, ja przyśpieszam... - Aaaa... Nie wygłupiaj się... Matko, ale się boję... rzuca na zakrętach jak chole... ! Oszalałaś? - Muszę... wybacz. Zgubiłyśmy ich. Dobra jestem, nie? Ufff, ale ulga... O Kur... Ostre hamowanie. Ktoś otwiera drzwi, chyba z obu stron, bo zimne powietrze wtargnęło do wnętrza... bardzo zimne. - Jak jedziesz dziwko? Kto ...
«1234...»