1. Szkolenie we Wrocławiu


    Data: 16.08.2017, Kategorie: romans, Zdrada, anal, romantycznie, uwodziciel, Autor: pawel772, Źródło: Pokatne

    Charakter mojej pracy prawie idealnie odzwierciedla moją osobowość. Jest dynamiczna, wymaga specjalistycznej wiedzy i zawsze dzieję się w niej coś nowego. Tak samo jest w moim życiu. Jeżdżę od miasta do miasta po całej Polsce i prowadzę szkolenia z rozwoju osobistego. Najintensywniejszy okres zaczyna się zawsze przed końcem roku, kiedy duże spółki rejestrują nadwyżkę budżetową za mijający rok i starają się szybko i efektywnie wydać zbędną gotówkę. Wtedy ja, Tomek Marek, chętnie przychodzę z pomocą dyrektorom finansowym i prezesom, którzy trochę źle zaplanowali wydatki na ostatni kwartał. W takim układzie, wszyscy są zadowoleni. Ja rejestruję duży przypływ gotówki, a osoby zarządzające finansami nie muszą tłumaczyć się ze swoich błędów przed właścicielami lub akcjonariuszami. Swoje szkolenia zawsze staram trochę urozmaicić. Nie mogę pozwolić sobie wpaść w jakąkolwiek rutynę, bo to szybko doprowadziłoby mnie do wypalenia zawodowego. Zarabiam naprawdę dobrze, wyglądam nieźle i jestem zafascynowany psychiką kobiet. Dawniej swoje umiejętności “obsługi kobiety” wykorzystywałem niemal codziennie: w pracy z koleżankami, z moją szefową, a nawet w urzędach, kiedy musiałem coś załatwić. Z biegiem czasu przestało mi to wystarczać, nie lubię rutyny. I na nieszczęście kobiet znalazłem sposób, żeby dawać upust swojej fascynacji. Zacząłem kolekcjonować kobiety. Perfidnie i ordynarnie odnajdowałem ich słaby punkt i wykorzystywałem tak jak tylko tego chciałem. Mam świadomość, że to co robię ... jest okrutne, nawet próbowałem już z tym skończyć, ale nie mogę. Wpadłem w taki absurd, że to ja uzależniłem się od moich ofiar. Każda kobieta jest inna, zagadkowa. Do każdej przygotowuję inną technikę, żeby ją uwieść, a kiedy jest już moja, zmuszam ją do przełamania swoich barier i właśnie to napędza krew w moich żyłach. Moja praca idealnie sprzyja mojemu hobby. Dwudniowe szkolenia w dużych firmach, gdzie spotykam kobiety w różnym wieku i na różnych stanowiskach wystarczają, żebym nocy w hotelowych pokojach nie spędzał samotnie. W czasie szkolenia chodzę między stołami opowiadając o slajdach na rzutniku i wybieram swoją kolejną ofiarę jak z katalogu. Miałem już dość wybrednych suk z pierwszego rzędu, z ostrym makijażem i w krótkich spódniczkach. Takich, które to niby nieumyślnie przygryzały wargi, albo rzucały na mnie zalotne spojrzenia. Potrzebowałem nowych wyzwań, a takie kurewki, które przy odpowiedniej ilości szczęścia albo alkoholu mógł mieć każdy zwyczajnie ignorowałem. Teraz celowałem w skromne, na pozór spokojne i ułożone dziewczyny. Zawsze się taka znalazła, gdzieś ledwo widoczna na końcu sali. Ubrana schludnie, bez zbędnych dekoltów i nagości. Taka kobieta zazwyczaj była już w stałym związku i najpewniej była szczęśliwa i wierna swojemu wybrankowi. Zdobycie jej, to było wyzwanie godne mistrza sztuki uwodzicielskiej. Niszczyłem ludziom życie. Wiedziałem o tym. Ja Tomek Marek roznosiciel zdrady. Potrzebowałem tego jak wody i powietrza. Napawałem się świadomością, że ...
«1234...13»