1. Sebastian i mama


    Data: 21.11.2016, Kategorie: Mamuśki, Autor: Tar takus, Źródło: SexOpowiadania

    - Gdzie idziesz, Sebuś? – spytała mama Sebastiana. - Jak to gdzie? – odparł jej syn. – A gdzie zawsze chodzę o tej porze? - Znowusz na piwsko idziesz z tymi swoimi kolegami? – kobieta załamała ręce. - No a jak! – rzucił Sebastian, wychodząc z mieszkania i zamykając za sobą drzwi. - Tylko nie pij za dużo! – krzyknęła mama, ale drzwi już trzasnęły za synem.Kobieta sama już nie wiedziała, czy ma się cieszyć, czy smucić. Z początku – kiedy Sebastian poznał nowych kolegów – była zadowolona, bo do tej pory jej syn nigdy się z nikim nie zadawał. Był takim nieśmiałym samotnikiem, bez kolegów i koleżanek. Z drugiej strony jednak ci nowi koledzy rozpijali go – odkąd ich poznał, to co dzień wracał do domu pijany. Zaczynała się więc już martwić, że jej synek wpadł w złe towarzystwo. Przynajmniej jednak gdzieś wychodził, a ona miała wtedy trochę czasu dla siebie. Jako samotna kobieta potrzebowała przecież czasami zaprosić do siebie jakiegoś mężczyznę, który by ją zaspokoił, a kiedy Sebastian był w domu, to nie mogła przecież baraszkować ze swym „przyjacielem”.Sebastian zbiegając po schodach zacierał ręce z uciechy na czekający go wieczór. Wyszedł z klatki i szybkim krokiem ruszył w stronę najbliższego sklepu monopolowego. Zakupił cztery piwa i wrócił pod swoją klatkę. Wszedł do niej, lecz nie udał się na górę, tylko otworzył drzwi do piwnicy i zszedł po schodach. Na dole skręcił w lewo i stanął pod ciężkimi, drewnianymi drzwiami prowadzącymi do jego pomieszczenia piwnicznego. Otworzył ... kłódkę, wszedł do środka i zamknął za sobą drzwi. Uśmiechnął się sam do siebie i znów zatarł ręce. Zdjął plecak i wyjął z niego laptopa, którego postawił na niewielkim, starym stoliku. Włączył komputer i usiadł na skrzypiącym krześle. Owo krzesło oraz stół były jedynymi meblami w piwnicy, których nie pokrywała gruba warstwa kurzu. Sebastian bowiem codziennie ich używał. Matce mówił, że wychodzi z kolegami na piwo, a tak naprawdę szedł do piwnicy, gdzie oczywiście także pił piwo – i to duże jego ilości – lecz nie z kolegami, a w samotności. Nie mógł się jednak przyznać matce, że pije sam ze sobą, bo co by sobie wtedy o nim pomyślała? Jedynymi jego towarzyszami podczas tych samotnych, pijackich posiedzeń, był laptop, piwa, oraz fiut, którego chłopak niemal przez cały spędzany w piwnicy czas zawzięcie męczył. Odpalał na laptopie pornosa, chwytał pałę w dłoń i popijając piwo onanizował się z namaszczeniem. Tak od ponad miesiąca wyglądał każdy wieczór Sebastiana. Zaliczył ciężki semestr na studiach, a teraz – jako, że były wakacje – w taki właśnie sposób wypoczywał.Penis Sebastiana nie miał ze swoim panem lekkiego życia. Chłopak cały czas go dusił i tarmosił. Sebastian był bowiem prawdziwym mistrzem w trzepaniu konia. Wrodzony talent w tej dziedzinie oraz duże doświadczenie, zdobyte przy pomocy wieloletnich praktyk, czyniły z niego profesjonalistę. Kiedy sytuacja do tego zmuszała, umiał zwalić sobie w niecałe pół minuty – przy pomocy bujnej wyobraźni w mniej niż dziesięć sekund ...
«1234...12»