1. Kamil(a)


    Data: 13.07.2017, Kategorie: Trans, oral, anal, ostry, pissing, Autor: darjim, Źródło: Pokatne

    Sobotni wieczór trwał w najlepsze, godzina była jeszcze bardzo młoda, więc wstąpiłem na chwilę, do ulubionego baru. Było tu jednak jakoś pusto i cicho. Jak nigdy. Przy stolikach siedziały, może, ze trzy pary, przy barze jedna, samotna dziewczyna i to wszystko. Podszedłem do baru i przybiłem piątkę z Maćkiem. - Co tu takie pustki? - spytałem - Jest festyn w Parku, więc większość poszła tam - Aaa... Faktycznie. Zapomniałem. Zamówiłem piwo. Spojrzałem na dziewczynę siedzącą trzy stołki ode mnie. Nawet sympatyczna. Miała blond włosy sięgające ramion. Ubrana była w białą koszulkę i zwężane jeansy oraz buty na średniej szpilce w kolorze czerwonym. Nie za bardzo w moim typie, ale na bezrybiu i rak ryba, więc nie miałbym nic przeciwko, gdyby wypiła ze mną drinka a potem... Kto to wie... Nasze spojrzenia się spotkały. Uśmiechnąłem się do niej, a ona odwzajemniła uśmiech. W sumie, ten wieczór mógłby być tłem do jakiejś przygody. Może nawet na ostro. Chodziła za mną taka chęć przeżycia czegoś szalonego, niekonwencjonalnego i nieszablonowego. Wiecie: czegoś o czym wstyd innym opowiadać, ale przyjemnie wspominać. Może... Chociaż ta dziewczyna nie wyglądała na „łasą” ostrych balecików, to było w niej coś niepokojącego. Niepokojącego i fascynującego. Gdy przyjrzałem się uważniej, to jako pierwsze rzuciły mi się w oczy nieco za ostre i wyraziste rysy twarzy. Mało w nich było takiej typowej kobiecej delikatności. Taka uroda - uspokoiłem się. Cycki wydawały się być duże, bioderka też ... zachęcające, nogi długie i zgrabne. Może coś się z tego urodzi. Sączyłem sobie delikatnie piwko wsłuchany w cichą muzykę dobiegającą z głośnika. - Mogę prosić o ogień? - usłyszałem nagle - Jasne, proszę - wyciągnąłem z kieszeni zapalniczkę, którą zawsze miałem przy sobie mimo że nie paliłem - Dziękuję - odpowiedziała zaciągając się dymem - Mogę postawić ci drinka? - spytałem. Miałem nadzieję, że nie była z nikim umówiona. - Chętnie - uśmiechnęła się i usiadła na stołku obok. Zamówiłem napoje. - Nie widziałem cię tu nigdy - zacząłem konwersację - Tak. Przyjechałam do koleżanki - To w takim razie, gdzie koleżanka? - W pracy. Dziś ma dyżur. Nie chciałam siedzieć sama w domu, więc... Miała bardzo miły głos. Taki mięciutki i lekko wpadający w ucho. Mogłaby opowiadać dzieciom bajki na dobranoc. - To fajnie, cieszę się, że się spotkaliśmy. Jak masz na imię? - Kamila... - Miło mi... Darek Prezentacja zakończona. Pierwszy krok zrobiony. Wyszliśmy razem. - Odprowadzę cię - zaofiarowałem się - O, dzięki, będzie mi bardzo miło i z pewnością bezpiecznie - To bardzo spokojna dzielnica. Mieszkała rzeczywiście niedaleko. Zaledwie kilka minut spacerkiem. - Dzięki. To tu. Staliśmy przed dziesięciopiętrowym budynkiem. - Odprowadzę cię pod same drzwi Byłem szarmancki i jak to dżentelmen w każdym calu, musiałem to zaproponować, a przy okazji dowiedziałbym się, gdzie mieszka. Kamila zgodziła się i zaproponowała, abyśmy poszli schodami. Mieszkała niewysoko, bo na drugim piętrze. Powoli wspinaliśmy się do ...
«1234...10»