1. Domek (I)


    Data: 25.06.2017, Kategorie: ostrzeżenie, Nastolatki, Incest, Podglądanie, Autor: draco79, Źródło: Pokatne

    języczek i lubieżnie oblizała wargi mrugając do Jacka. Jacek nadal masował swój instrumencik czując, że zaraz wybuchnie. Jezu, ale on ma długą pałę - podziwiał ruchy Andrzeja. Przecież to niemożliwe żeby sięgał do jej szparki w tej pozycji. Boże, nie on ją posuwa w... Ta myśl go oszołomiła. Andrzej wsadził jej fleta w pupę. Ich ruchy nabierały coraz szybszego tempa. Nagle! Na drugim końcu korytarza trzasnęły drzwi. Jacek obejrzał się gwałtownie i zobaczył ojczyma. Strzelił palcami i pokazał Kasi gestem ręki - STARY!!! Zamknął drzwi i ruszył w stronę ojczyma. - Dzień dobry - powiedział bardzo głośno szurając nogami... Tato - dodał po chwili wahania. - Dzień dobry - odpowiedział wyraźnie zadowolony ojczym. Czy Kasia już wstała? - zapytał. Nie wiem. Właśnie szedłem do łazienki. - Jacek czuł, że miękną pod nim nogi. Jeżeli Andrzej się szybko nie zmyje, to będzie wielka chryja. - Wykąp się szybko, a ja obudzę Kasię - powiedział ojciec. Podali sobie dłonie i poszli razem w kierunku Kasi pokoju. W tym momencie drzwi otworzyły się i ukazała się Kasia zawiązująca narzucony płaszcz kąpielowy. Jej twarz była opanowana i tylko błyszczące nienaturalnie oczy mówiły zupełnie co innego. - Witam Panów - powiedziała wesoło, a Jackowi wydawało się, że w jej głosie słyszy dużą ulgę. - Masz otwarte okno? - zapytał ojciec - Przecież jest klimatyzacja. Wiesz ile to kosztuje? - Ojej, przecież wiesz, że lubię spać przy otwartym oknie - żachnęła się Kasia. Jacek minął ojca i skierował się ku drzwiom ...
    od łazienki. Mijając Kasię poczuł wspaniały zapach Masumi i czegoś jeszcze... - Dzięki - cichutko szepnęła kiedy ją mijał. Mrugnął okiem tak samo jak ona wtedy w łóżku. Uśmiechnęła się do niego przelotnie. Jacek wszedł do łazienki i oparł o umywalkę. Odetchnął głęboko jak po dużym wysiłku. Odkręcił wodę pod prysznicem, zdjął płaszcz i z ulgą zanurzył się w strumieniach chłodnej wody. Przypominając sobie Kasię poczuł nawrót podniecenia. Tym razem zdecydowanie ujął fujarkę w rękę i szybkimi mocnymi ruchami zaczął się masturbować. Wyobrażał sobie, że jest na miejscu Andrzeja. Przywołał obraz jej piersi, kształtnej pupy i w tym momencie poczuł gwałtowny wytrysk energii. O kurde, chyba zwariowałem - pomyślał - a jak ktoś wejdzie? Szybko dokończył kąpieli, umył zęby i wytarł się ręcznikiem. Usłyszał pukanie do drzwi. - Można? - to głos Kasi. Rodzice mieli swoją łazienkę w drugim końcu korytarza. - Już wychodzę - zawołał. Ubrał się, otworzył drzwi i wpuścił Kasię do środka jednocześnie wychodząc na korytarz. - Odwieźć cię do szkoły? - zapytała. - Jasne - Zatkało go. Nigdy dotąd z własnej woli mu tego nie proponowała. - No to po śniadaniu - znowu mrugnęła okiem. Wrócił do pokoju. Pogłaskał wyciągniętego na pościeli Kleofasa - czarnego kocura i szybko ubrał się. W kuchni przy stole siedziała matka, piękna wypoczęta i tryskająca energią. - Dzień dobry mamo - nachylił się by pocałować ją w policzek i zauważył, że ma na sobie koszulę ojczyma... i nic więcej. - Dzień dobry, kochanie. Jak ...